Co powinnaś wziąć pod uwagę, zanim dasz dziecku kieszonkowe?
Nasze dzieci im są starsze, tym więcej widzą i więcej zadają pytań. Także w sferze materialnej nie pozostają w tyle – zwłaszcza w obecnych czasach. Naturalną rzeczą jest, że małe dziecko prosi nas o kupienie mu misia, samochodu czy loda. Nie jest świadome ani rodzinnego budżetu, ani wartości pieniądza. Jednak w pewnym momencie zaczyna się tym interesować: „Ile kosztuje ten lizak?” albo: „Czy 10 złotych to dużo?”. Warto już wtedy powoli uświadamiać dziecko, jaką wartość mają banknoty. Jak zrobić to najlepiej? Można spróbować dawać kieszonkowe.
Kieszonkowe – za i przeciw
W Polsce 2/3 rodziców daje swoim pociechom pieniądze do własnej dyspozycji. Najwięcej kieszonkowego dostaje młodzież w przedziale od 13-18 lat. Średnie miesięczne kieszonkowe wynosi 82,6 złotych. W dziecięcych i młodzieżowych wydatkach wygrywają słodycze, napoje, gazety, gadżety i karty do telefonu. Ale zdania, co zresztą wynika z badań, wśród rodziców są podzielone – dawać czy nie dawać? Rozważmy za i przeciw.
Pozytywny wpływ dawania pieniędzy dzieciom wydaje się być oczywisty. Dziecko uczy się przedsiębiorczości i oszczędności. Ponadto poznaje wartość pieniądza. Uczy się planowania wydatków i zrozumienia dla rodziców. Wyrabiają się w dziecku cechy typu wytrwałość i cierpliwość – aby coś kupić, musi czasem trochę poczekać, aż uzbiera odpowiednią kwotę. Dziecko, które otrzymuje kieszonkowe, poznaje, co oznacza odpowiedzialność i podejmowanie decyzji. Do tego wszystkiego szybko i bezboleśnie uczy się dodawać i odejmować.
A minusy? Rodzice powinni wiedzieć, co dla dziecka jest odpowiednie i to ewentualnie kupować. Dając dziecku kieszonkowe, po części tracimy kontrolę nad tym, co ono samo kupuje. Nie zawsze dzieciaki rozumieją, że otrzymywane kieszonkowe pochodzi z budżetu rodzinnego, który zwykle nie jest z gumy, i mogą poczuć się oszukane, gdy zmieni się sytuacja materialna rodziny, a ono nie otrzyma swojej należności. Poza tym praktyka ta może wyzwolić w dziecku postawę roszczeniową nastawioną na materializm. Poza tym trudno też czasem zdecydować, ile dawać dziecku pieniędzy. Na co zwrócić uwagę podczas wydawania kieszonkowego?
Co jest ważne, gdy decydujesz się na kieszonkowe?
Kieszonkowe nie może być pójściem na łatwiznę – sam fakt jego istnienia nie nauczy gospodarności i samodzielności. Trzeba jeszcze wiele rozmawiać i tłumaczyć. Poza tym uważać, by pieniądze nie stały się rekompensatą za brak czasu rodziców. Jeśli zdecydowałaś się na wręczanie dziecku jego kieszonkowego, zawrzyj z nim jasno sformułowaną umowę, aby obie strony nie miały wątpliwości co do swoich praw i obowiązków. O czym trzeba pamiętać?
- Jaka będzie wysokość kieszonkowego. Wartość powinna być zależna od wieku dziecka, jego charakteru oraz sytuacji materialnej rodziny. Kieszonkowe musi być proporcjonalne do potrzeb dziecka – inaczej nigdy nie nauczy się gospodarności, bo będzie mogło kupić, co zechce. Na przykład do 13. roku życia wystarczy dawać 5 złotych.
- Należy pilnować terminu wpłaty. Chodzi zarówno o jedną, jak i drugą stronę. Umówcie się, czy będzie to tygodniowa czy miesięczna wypłata. Od obu stron także należy wymagać rzetelności, uczciwości i konsekwencji. Jeśli dziecko wyda szybko pieniądze, niech poczeka na swój czas, a następnym razem pamięta, że może trochę oszczędzać.
- Pamiętajcie o ustaleniu, na co przeznaczone jest kieszonkowe. To dobre zarówno dla rodziców, jak i dla dziecka, które wie, na co może wydawać swoje pieniądze. Ustalcie, czy kieszonkowe przekazywane jest na przyjemności, czy na coś przydatnego jak przybory szkolne, drugie śniadanie, zabawki czy karta do telefonu.
Przy decyzji o przyznaniu kieszonkowego dziecku trzeba pamiętać, że nie wolno zabierać pieniędzy za karę, ani nie dawać ich w nagrodę, np. za wyniesienie śmieci. To normalne czynności, gdy żyje się w rodzinie czy jakiejkolwiek wspólnocie, zatem za to się nie płaci. Życie zmusza nas do posługiwania się pieniędzmi. Warto więc uczyć dziecko w każdym wieku, że pieniądz ma swą wartość. Niezależnie czy maluch dostanie od was pieniądze, czy nie, pamiętajcie, że jest świetnym obserwatorem i najwięcej uczy się od was. Dlatego warto robić zakupy wspólnie z dzieckiem, tłumacząc mu dlaczego kupujecie takie, a nie inne produkty i jak planujecie większe wydatki.
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Komentarze
Dodaj komentarz
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Pamietam te bilanse - wszystkie dzieci zgromadzone w gabinecie pielęgniarki, każą ściągac koszulki, nie patrzą na to że człowiek się wstydzi - to była dla mnie trauma dzieciństwa. Zero prywatności i intymności.
-
(2)
ja też chciałabym skorzystać ze szkołu rodzenia. tylko czy to jest płatne? czy trzeba jakieś skierowanie od lekarza, czy po prostu można z marszu pójść tam i się zapisać?
-
(2)
ja mojego malca nie mogę położyć śpać, jak tylko dotknie ciałem materaca na łóżeczku zaczna się koncert przypominający ciężki metal... JEstem zrozpaczona i zmęczona!!!1
-
(2)
moje maluchy kochają dostawać... owoce:D cieszy mnie to bardzo, nie ciągnie ich jakoś tak do slodkości. poza tym uważam, że dużą nagroda dla dziecka jet to, że powiem mu, że jestem z niego dumna itd.
-
(4)
ja myślałam, że to tylko ja jestem taki śpioch w ciąży, ale widzę, że jest nas więcej:)
- Start
- Ciąża
- Poród
- Niemowlak
- Wideo
- Wszystkie Kategorie
Wszystkie Kategorie
x- Badania(38)
- Choroby i dolegliwości(178)
- Ciąża(272)
- Gry i zabawy (159)
- Małe Dziecko(190)
- Niemowlak(338)
- Poród(99)
- Prawo(21)
- Przedszkolak(84)
- Przepisy kulinarne(144)
- Strefa mamy(289)
- Szczepienia(32)
- Wychowanie(195)
- Zdrowe żywienie(94)
- Życie rodzinne(205)























moim dzieciom wcale łatwo nie przychodziło oszczędzać kieszonkowe, ale teraz, jak są starsi, liczą każdy grosik:-) ja uważam, że kieszonkowe, to dobry pomysł. Byle być konsekwentnym. Pozdrawiam!