Cyborg nie kobieta
Zapewne nie raz poczułaś się w swoim życiu jak cyborg. Codzienne obowiązki, rutyna, a może i przesadna ilość zadań powoduje, że czujesz się w dużej mierze jak maszyna, a nie jak kobieta. Ciekawe tylko, gdzie jest granica wytrzymałości?
Na dłuższą metę nie da się tak funkcjonować. Prędzej czy później dojdzie do tego, że zapłaci się zdrowiem, pracą lub związkiem. We wszystkim należy znaleźć złoty środek, w którym odnajdzie się równowagę. Może wyjazd (hmmm marzenia młodej mamy), chwila dla siebie np. na basenie (nie trudne, ale skąd wziąć czas?), spacer (zamiast samej najczęściej w towarzystwie dzieci).
Nie twierdzę, że poszukiwanie utrudnień w realizacji przecież realistycznych ”odskoczni”, to prawidłowe podejście. Dlatego też może tą najsilniejszą motywacją dla każdej z mam będzie fakt, że cyborgiem można być jedynie na krótki okres, inaczej skończy się to źle.
Moje drogie mamy, podzielcie się z nami swoimi opowieściami o odnajdywaniu równowagi.
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Dodaj komentarz
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
ja się zawsze zastanawiałam do kiegy jeszcze dziecko nazywac można noworodkiem
-
(3)
wegetarianizm rządzi :)
-
(2)
najlepiej spytać się lekarza
-
(1)
a ja się zaopatrzyłam w takie zabezpecznia i mam przynajmniej pewność, że zrobiłam wszysko co mogłam, żeby zapewnić dziecku bezpieczeństwo.
-
(1)
Niemowlętom w pierwszym roku życia nie powinno się podawać soli i cukru. Bez nich zupka będzie równie smaczna.
- Start
- Ciąża
- Poród
- Niemowlak
- Wideo
- Wszystkie Kategorie
Wszystkie Kategorie
x- Badania(37)
- Choroby i dolegliwości(174)
- Ciąża(246)
- Gry i zabawy (154)
- Małe Dziecko(184)
- Niemowlak(318)
- Poród(95)
- Prawo(21)
- Przedszkolak(82)
- Przepisy kulinarne(144)
- Strefa mamy(281)
- Szczepienia(32)
- Wychowanie(191)
- Zdrowe żywienie(89)
- Życie rodzinne(205)

























Ja jak czuję że już nie wytrzymam to organizuję tobie wyjście samej z kumpelami np. do kawiarni albo na zwykły spacer taka godzinka dla mnie i warunek albo się mamy wygadać co nas boli albo nie rozmawiamy o domu i dzieciach wcale ustalamy to wcześniej ;) a jak nie mogę wyjść a jestem w domku to kładę się na wersalkę i rezerwuję sobie 20 minut dla siebie leżę i nie robię nic ale jakie to piękne 20 minut hihihi tak niewiele a jak cieszy ;)