Czy słyszałaś o szelkach dla dzieci?
Minęło już pół roku odkąd pierwszy raz przytuliłaś maleństwo do piersi. Aż trudno uwierzyć, że ta maleńka kruszynka wyrywa się dziś z rąk i ciężko za nią nadążyć. Ciekawe świata niemowlaki starają się, z różnym skutkiem, dotrzeć do upatrzonego celu o własnych nóżkach. W pogoni za dzieckiem mamy zostawiają wiele kilogramów za sobą. I na tym plusy się kończą. Kiedy padasz z nóg szukasz środków, które pozwolą zapewnić dziecku bezpieczeństwo podczas nauki chodzenia, pozwalając zachować resztki sił. Czy słyszałaś o szelkach dla dzieci?
Szelki do nauki chodzenia
Szelki do nauki chodzenia to gadżet, chroniący dziecko przed upadkiem, gdy próbuje samodzielnie stawiać pierwsze kroki. Mocowany jest w pasie i w kroku, a jego przedłużenie to rączka, za którą trzymają dziecko rodzice. Szelki nie krępują ruchów dziecka i wspomagają koordynację ruchową. Opiekunowie nie są obciążeni ciągłym schylaniem się, gdyż długość szelek pozwala na zachowanie wyprostowanej postawy ciała. Szelki przeznaczone są dla dzieci w wieku od 6 do 14 miesięcy. Niektóre mają także ograniczenia wagowe. Czy warto je kupić? Jeśli po ostatniej wizycie u ortopedy lekarz stwierdził, że dziecko jest zdrowe można wspomóc się szelkami. Tak czy inaczej, przed zakupem warto poradzić się specjalisty.
Szelki na spacer
Inna wersja szelek to gadżet przypominający… smycz dla psa. Choć brzmi to dość odpychająco, szelki spełniają podobną rolę. Zakładane są małym dzieciom przed wyjściem na spacer, aby rodzice mogli lepiej kontrolować pociechę. Biegającego urwisa trudno upilnować, a taka smycz ma w tym pomóc. Czy warto zainwestować w taką "smycz dla dziecka"? Rodzicom bliźniaków nie ma co się dziwić, gdyż upilnowanie rozbieganej dwójki dzieci bywa nie lada wyzwaniem. Natomiast przy jedynaku warto poświęcić więcej uwagi dziecku, a nie wyręczać się gadżetami. Szelki mogą osłabić twoją czujność. Poza tym, nie wszystkie dzieci godzą się na takie ograniczenie wolności.
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Pamietam te bilanse - wszystkie dzieci zgromadzone w gabinecie pielęgniarki, każą ściągac koszulki, nie patrzą na to że człowiek się wstydzi - to była dla mnie trauma dzieciństwa. Zero prywatności i intymności.
-
(2)
ja też chciałabym skorzystać ze szkołu rodzenia. tylko czy to jest płatne? czy trzeba jakieś skierowanie od lekarza, czy po prostu można z marszu pójść tam i się zapisać?
-
(2)
ja mojego malca nie mogę położyć śpać, jak tylko dotknie ciałem materaca na łóżeczku zaczna się koncert przypominający ciężki metal... JEstem zrozpaczona i zmęczona!!!1
-
(2)
moje maluchy kochają dostawać... owoce:D cieszy mnie to bardzo, nie ciągnie ich jakoś tak do slodkości. poza tym uważam, że dużą nagroda dla dziecka jet to, że powiem mu, że jestem z niego dumna itd.
-
(4)
ja myślałam, że to tylko ja jestem taki śpioch w ciąży, ale widzę, że jest nas więcej:)
- Start
- Ciąża
- Poród
- Niemowlak
- Wideo
- Wszystkie Kategorie
Wszystkie Kategorie
x- Badania(38)
- Choroby i dolegliwości(178)
- Ciąża(273)
- Gry i zabawy (159)
- Małe Dziecko(191)
- Niemowlak(340)
- Poród(99)
- Prawo(21)
- Przedszkolak(84)
- Przepisy kulinarne(144)
- Strefa mamy(290)
- Szczepienia(32)
- Wychowanie(195)
- Zdrowe żywienie(94)
- Życie rodzinne(205)























Dodaj komentarz