Dlaczego nie dawać dziecku parówek?
Współczesny przemysł wędliniarski, tak jak każda branża, dąży do uzyskania jak największych zysków. Niestety zdarza się, że niektóre firmy robią to kosztem jakości produktu. Kupując tanią wędlinę nie możesz mieć pewności, co tak naprawdę kryje się w jej środku. Wielokrotnie zapewne słyszałaś, że małym dzieciom nie powinno się podawać parówek. Dlaczego? Odpowiedź poniżej.
Skład parówki
Surowcem do wyrobu parówek może być praktycznie każde mięso i tłuszcz, które zostały rozdrobnione na jednolitą masę. Obecnie coraz częściej producenci parówek dodają do łuszczu i mięsa tzw. emulsję. Czym ona tak na prawdę jest? Są to m.in. substancje wchłaniające duże ilości wody, dzięki czemu tanim kosztem otrzymuje się większą ilość produktu. Emulsja może stanowić nawet 25% produktu. Do tego dochodzą konserwanty i sztuczne barwniki. Zawartość mięsa w tanich parówkach wynosi, bagatela, ok. 45%.
Szkodliwość
Mało czytelny skład parówek i zbyt duża zawartość chemii może doprowadzić do zatrucia pokarmowego. Zdecydowanie parówki nie są produktem dietetycznym. Posiadają małą wartość odżywczą i niski poziom potrzebnych dziecku witamin i minerałów. Jeśli chcesz podawać dziecku wędliny rób to z głową. Poszukaj pewnego dostawcy. Dietetycy polecają wyroby wytwarzane tradycyjnymi sposobami, w których zawartość sztucznych dodatków jest ograniczona. Zwracaj uwagę również na atesty.
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Komentarze
kasza, manna MOM, celuloza i reszta to chemia. Choć MOM (mięso oddzielone mechanicznie) jest bardzo tanie, bo 1kg takiego specyfiku z kurczaka kosztuje niecałe 2zł, to i tak jest go w takich parówkach kilka procent. Jak chcecie się przekonać o działaniu, to "polecam" zjedzenie 2-3 parówek drobiowych wędzonych na surowo np. tych z Roldrobu w Tomaszowie Maz. Osobiście tego doświadczyłem i nie obyło się bez leków, rozwolnienie, gorączka, wymioty. Lubię parówki i choć za pierwszym razem myślałem, że to przypadek, to analogiczna sytuacja z tym samym produktem upewniła mnie co do źródła sensacji żołądkowych. Nigdy na "surowo" jeżeli już parówki, to tylko bardzo, bardzo dobrze wyparzone.
Dodaj komentarz
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Pamietam te bilanse - wszystkie dzieci zgromadzone w gabinecie pielęgniarki, każą ściągac koszulki, nie patrzą na to że człowiek się wstydzi - to była dla mnie trauma dzieciństwa. Zero prywatności i intymności.
-
(2)
ja też chciałabym skorzystać ze szkołu rodzenia. tylko czy to jest płatne? czy trzeba jakieś skierowanie od lekarza, czy po prostu można z marszu pójść tam i się zapisać?
-
(2)
ja mojego malca nie mogę położyć śpać, jak tylko dotknie ciałem materaca na łóżeczku zaczna się koncert przypominający ciężki metal... JEstem zrozpaczona i zmęczona!!!1
-
(2)
moje maluchy kochają dostawać... owoce:D cieszy mnie to bardzo, nie ciągnie ich jakoś tak do slodkości. poza tym uważam, że dużą nagroda dla dziecka jet to, że powiem mu, że jestem z niego dumna itd.
-
(4)
ja myślałam, że to tylko ja jestem taki śpioch w ciąży, ale widzę, że jest nas więcej:)
- Start
- Ciąża
- Poród
- Niemowlak
- Wideo
- Wszystkie Kategorie
Wszystkie Kategorie
x- Badania(38)
- Choroby i dolegliwości(178)
- Ciąża(273)
- Gry i zabawy (159)
- Małe Dziecko(191)
- Niemowlak(340)
- Poród(99)
- Prawo(21)
- Przedszkolak(84)
- Przepisy kulinarne(144)
- Strefa mamy(290)
- Szczepienia(32)
- Wychowanie(195)
- Zdrowe żywienie(94)
- Życie rodzinne(205)
























to z czego naprade są robione te parówki jeżeli nir wolno dziecku dawać ?