Do czego mamy się nie przyznają?

    Zawsze uśmiechnięta, tryskająca energią, będąca oazą spokoju, konsekwentna i kochająca – taki wizerunek mamy starasz się stwarzać na co dzień w obecności dziecka, męża i innych ludzi. Bardzo dobrze i bardzo naturalnie. To, że kochasz swoje dziecko, jest najbardziej oczywistą dla wszystkich rzeczą na świecie. Dla ciebie również. Ale to, że czasem masz go dość i siebie w roli matki również – o tym już nie wszyscy muszą wiedzieć. Masz jakieś sekrety matki? Z pewnością! Każda z mam je ma! Tylko nie każda chce się przyznać!

    Marzę o poduszce i chwili dla siebie!

    To nic strasznego, jeśli czujesz, że masz dość, i że jeśli zaraz nie wyjdziesz z domu, po prostu zwariujesz! Opieka nad dzieckiem w każdym wieku jest ciężka i wymaga czasu, energii i cierpliwości. A jesteśmy tylko ludźmi. Podobno płeć piękna jest dużo bardziej wytrzymała na dłużące się stresy i trudne sytuacje. Być może tak jest, ale nie oznacza to, że nie potrzebujemy chwili tak zwanego świętego spokoju. Gdy już taka się nadarza, regenerujemy siły i wracamy ze zdwojoną mocą. Takie już jesteśmy. Ale co tak naprawdę myślimy w całym tym młynie? Macie jakieś swoje małe sekrety? Jakie myśli przemykają wam przez głowę, gdy patrzycie na swoje dzieci?

    Każda matka na pewno ma swoje tajemnice, jednak coś, co łączy wszystkie mamy, to pragnienie chwili dla siebie. Marzenie o jednym popołudniu wolnym od dzieci, męża, obiadu, pieluch, nocnika, kredek, od tego całego kieratu. Nie wstydźcie się o tym mówić. Oczywiście nie wzbudzając w nikim poczucia winy. Zawalczcie o jakieś popołudnie dla siebie! Idźcie na zakupy, poczytajcie książkę! A najlepiej – idźcie spać i uzupełnijcie braki. Spotkajcie się z przyjaciółkami i po prostu poplotkujcie. O rzeczach nieistotnych lub o poważnych sprawach, jak wolicie. Ale przestańmy tylko o tym myśleć i marzyć! Nie róbmy z tego sekretu! To zupełnie normalne!

    Mamo, co tak naprawdę w tobie siedzi?

    Oczywiście, że kochamy nasze dzieci takimi, jakie są. I naprawdę tak myślimy. Jednak czasem wolałybyśmy, aby dzidziuś gdzieś zniknął. Może na rękach tatusia? Nasz bobas jeszcze nie chodzi, ale już rusza się i miota nieprzytomnie. Matka takiego malucha z powodzeniem zawstydziłaby niejednego faceta na siłowni, ale też ma swoją wytrzymałość. W pewnym momencie dziecko zaczyna być wierzgającym różowiutkimi nóżkami ciężarem. I gdy przekroczymy granicę, uruchamia się w naszej głowie myślenie: „Może by tak ktoś go zabrał ode mnie?” lub „Mógłby już wreszcie zacząć chodzić!”. To nie jest oznaka braku miłości czy cierpliwości, więc śmiało możesz dać upust swoim emocjom. Kto wie, czy jak raz tatuś usłyszy takie zdanie, nie zacznie się więcej zajmować maleństwem?

    Prawdą, do której z reguły żadna kobieta nie chce się przyznawać, jest także jeszcze coś. Bardzo często mamy osądzają się nawzajem i troszkę obgadują. Każda kobieta ma swoje metody wychowawcze i swój sposób na relacje z dzieckiem. W zupełnie naturalny sposób patrzymy na to przez pryzmat swoich przyzwyczajeń. I stąd całkiem normalne jest, że zaczynamy oceniać. Oczywiście nie będę tu zachęcać do dzielenia się na głos wszystkim, co pomyślicie. Chyba, że w sytuacji, kiedy widzicie zagrożenie dla dziecka. Każda z nas ma prawo wychować swoją pociechę, jak uważa za stosowne. Nie powinnyśmy się nawzajem pouczać. Tym niemniej większość z nas nie umie oderwać wzroku od próbującej sobie poradzić z dzieckiem kobiety w parku. Oczywiście, możemy sobie wzajemnie służyć pomocą i poradą. Jednak trzeba się szanować.

    Z całą pewnością można powiedzieć, że ile matek, tyle sekretów. Nie musimy się ich wstydzić, więcej – możemy obrócić je na korzyść dziecka i atmosfery rodzinnej. Chociaż, jak wszystkie kobiety świata, lubimy mieć słodkie tajemnice, prawda? 

    Ciekawy artykuł? Podziel się nim ze znajomymi.

     

    Komentarze

    każdy ma jakieś swoje sekrety, a że mamy mają czasem fatalistyczne, to już trudno:)

    Dodaj komentarz

    Administratorem danych osobowych Użytkownika Serwisu jejdziecko.pl, przetwarzanych na podstawie art. 23 ust. 1 pkt 1 Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. 2002r. Nr 101, poz. 926) jest Nextweb Media Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, al. Stanów Zjednoczonych 26a, 03-964 Warszawa, posiadająca NIP: 9512259071, REGON 141506115, zarejestrowaną w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy XIII Wydział Gospodarczy Rejestrowy pod numerem 0000311202, kapitał zakładowy w wysokości 50 000 PLN. Dane osobowe Użytkownik podaje dobrowolnie w celu korzystania z usług świadczonych w ramach Serwisu w tym także wysyłania materiałów marketingowych na podany adres e-mail. Dane osobowe nie będą udostępniane podmiotom trzecim w celu realizacji ich działań marketingowych. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. W przypadku jakichkolwiek pytań lub wątpliwości prosimy o kontakt z Administratorem Bezpieczeństwa Informacji: abi@nextwebmedia.
     

    Hit dnia

    Wychowanie dzieci nie opiera się jedynie na nakazach i zakazach. Dużo ważniejsza jest rozmowa z dzieckiem. Błędy wychowawcze popełniane przez rodziców odbijają się na ich dzieciach. Alkohol i dzieci...

    Najczęściej czytane

    Urządzasz pokój dla dziecka? Brak ci pomysłów? Zajrzyj do naszej...
    Kolorowa prasa często podaje, że gwiazdy zapłaciły za poród poprzez...
    Udało ci się upiec tort, gratulacje! Zanim spoczniesz na laurach zastanów...
    ruda
    Obejrzyjcie sobie kilka fajnych zdjęć brzuszków. Mam nadzieję, że...
    W szafie niemowlaka nie może zabraknąć czapeczki. Wysoko usytuowana w...
    Dzieciństwo jest ulotne. Nasze małe pociechy bardzo szybko wyrastają ze ś...
    Chusty wydają się naturalne i mają długą tradycję, ale nie każda młoda...
    wielobrawne stroje
      Rozpoczął się okres zabaw karnawałowych. W szkole, w przedszkolu...
    lodowisko
    Okres ferii zimowych rozpoczęty. W te dwa tygodnie warto pomyśleć nad...

    Ostatnie komentarze

    • (1)

      Pierwsze słyszę...

    • (1)

      Ja też krwawiłam do misiąca po cesarce.

    • (3)

      lepiej biegac do lekarza, niż później żalować, że się coś zlekceważyło.

    • (3)

      ja nie miałam pokarmu w piersiach i musiałam karmić mlekiem modyfikowanym

    • (48)

      Z wykrztałcenia sociolog a błędy ortograficzne i interpunkcja jak z przedszkola Tobie chyba wszczepili szczepionkę wyjadacz mózgu bo głupia jesteś , aż strach się bać.Ja też szczepiłam swoje dziecko i rozwija się prawidłowo chodzi naśladuje zwierzątka...