Dzień Wagarowicza
21 marca to pierwszy dzień kalendarzowej wiosny i jedyny dzień w roku, kiedy rodzice i nauczyciele traktują wagarowiczów z przymrużeniem oka. Wiele szkół rezygnuje tego dnia z normalnych zajęć na rzecz balu przebierańców, topienia Marzanny, zabaw i konkursów czy też prowadzenia zajęć przez uczniów. Cóż, Dzień Wagarowicza jest tylko raz w roku, a co z wagarowaniem w inne dni? Dlaczego dzieci wagarują? Jak temu zapobiec?
Przyczyny wagarowania
Jednorazowe wagary spowodowane chęcią przygody i odprężenia nie powinny cię niepokoić, co nie oznacza, że nie powinnaś zareagować. Powtarzające się nieobecności są już powodem wszczęcia alarmu. Aby móc skutecznie ukrócić wagarowanie dziecka, należy dotrzeć do przyczyn opuszczania lekcji. Najczęstsze powody opuszczania lekcji to:
- lęk przed lekcjami czy nauczycielem;
- strach przed dostaniem kolejnej jedynki do dziennika, która wywoła gniew rodziców i pociągnie za sobą lawinę zakazów;
- złe relacje z rówieśnikami w szkole czy w klasie;
- uczucie osamotnienia i wyobcowania;
- uleganie wpływom „złego towarzystwa”;
- trudna sytuacja w rodzinie (np. rozwód rodziców, śmierć kogoś bliskiego, patologie itp.);
- stawianie dziecku zbyt dużych wymagań, przez co traci wiarę we własne siły;
- brak zainteresowania dzieckiem ze strony rodziców.
Rola rodziców
Podstawowym błędem rodziców wagarujących uczniów jest brak zainteresowania życiem szkolnym dziecka. To, że ma z pozoru przyzwoite stopnie nie oznacza, że w szkole jest wszystko w porządku. Na dłużą metę opuszczanie zajęć wpłynie negatywnie na stopnie i dalszą karierę dziecka. Koniecznie utrzymujcie kontakt z wychowawcą klasy.
Nie pozostawiajcie dorastającego dziecka samego sobie. Szczera rozmowa potrafi zdziałać cuda. Pytajcie, co malec robił w szkole, jednocześnie nie dajcie dziecku odczuć, że je kontrolujecie. Służcie dobrą radą. Starajcie się być powiernikiem dziecięcych problemów i podsuwajcie sposoby ich rozwiązania.
Nie lekceważcie pojedynczych wagarów, chyba, że dziecko przyłączyło się do zbiorowej ucieczki całej klasy. Wykluczenie przez grupę dziecko przeżyje o wiele bardziej, niż uwagę w dzienniku.
Jeśli wasza rodzina przechodzi ciężki okres i nie potraficie sami rozwiązać swoich problemów, dla dobra dziecka poproście o pomoc psychologa. Terapia rodzinna bywa zbawienna.
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Pamietam te bilanse - wszystkie dzieci zgromadzone w gabinecie pielęgniarki, każą ściągac koszulki, nie patrzą na to że człowiek się wstydzi - to była dla mnie trauma dzieciństwa. Zero prywatności i intymności.
-
(2)
ja też chciałabym skorzystać ze szkołu rodzenia. tylko czy to jest płatne? czy trzeba jakieś skierowanie od lekarza, czy po prostu można z marszu pójść tam i się zapisać?
-
(2)
ja mojego malca nie mogę położyć śpać, jak tylko dotknie ciałem materaca na łóżeczku zaczna się koncert przypominający ciężki metal... JEstem zrozpaczona i zmęczona!!!1
-
(2)
moje maluchy kochają dostawać... owoce:D cieszy mnie to bardzo, nie ciągnie ich jakoś tak do slodkości. poza tym uważam, że dużą nagroda dla dziecka jet to, że powiem mu, że jestem z niego dumna itd.
-
(4)
ja myślałam, że to tylko ja jestem taki śpioch w ciąży, ale widzę, że jest nas więcej:)
- Start
- Ciąża
- Poród
- Niemowlak
- Wideo
- Wszystkie Kategorie
Wszystkie Kategorie
x- Badania(38)
- Choroby i dolegliwości(178)
- Ciąża(273)
- Gry i zabawy (159)
- Małe Dziecko(191)
- Niemowlak(340)
- Poród(99)
- Prawo(21)
- Przedszkolak(84)
- Przepisy kulinarne(144)
- Strefa mamy(290)
- Szczepienia(32)
- Wychowanie(195)
- Zdrowe żywienie(94)
- Życie rodzinne(205)























Dodaj komentarz