Gdy przed tobą rola macochy...
Wychowanie dziecka nie jest sprawą łatwą. Nie jest to proste nawet, gdy maluch będzie miał twoje cechy charakteru – zresztą, kto powiedział, że z tobą w dzieciństwie nie było żadnych problemów? Jeszcze gorzej, a raczej bardziej się wszystko komplikuje, gdy dzieci nie są twoje… biologicznie. Rola macochy bądź ojczyma, to jedna z trudniejszych ról społecznych, w jakiej może postawić się człowiek. Wymaga niesamowitej wrażliwości i odporności, a także miłości.
Trudny stereotyp
Mimo że wszystkim zależy, aby wzajemne relacje układały się więcej niż poprawnie, to jako macocha stajesz przed naprawdę trudnym wyzwaniem. Słowo "macocha", oprócz tego, że nie brzmi zbyt przyjemnie, to nie kojarzy się dobrze – głównie za sprawą bajki o Kopciuszku, w której (jak wszystkie pamiętamy) macocha źle traktowała biedną sierotę. Dlatego ludziom, a zwłaszcza czytelnikom bajek czyli dzieciom, stereotypowa matka przyrodnia kojarzy się z osobą nie dającą matczynego ciepła i traktującą dzieci współmałżonka, jak przeszkodę w stworzeniu szczęśliwego związku. Pamiętaj, że to tylko stereotypy!
Bycie macochą, oprócz zwyczajnych codziennych trosk i problemów, to również burza emocji w was, partnerach i przede wszystkim w dzieciach: to bagaż przeszłości dwóch rodzin, to wspomnienia dzieci o matce lub ich nadzieja, że ta kiedyś wróci. To także problemy z akceptacją sytuacji, z jej złym zrozumieniem, z chybionymi sądami, wrogością bądź buntem. Czasem stworzenie dzieciom nowej rodziny jest proste – to rozwiązanie idealne, akceptowane przez wszystkich, wyczekiwane spełnienie marzeń o domu pełnym miłości i spokoju, gdzie wszyscy są szczęśliwi. Zdarza się jednak bywa trudniej, bo choć spodziewałaś się, że nie będzie lekko, to i tak masz wrażenie, że tracisz grunt pod nogami, a sytuacja zaczyna cię przerastać. Boisz się, że nie dasz rady, że to dla ciebie zbyt trudne. Jak sobie radzić w takiej sytuacji? Czy można pomóc sobie i najbliższym?
Jak być kochającą, akceptowaną nową mamą?
Przede wszystkim musisz zdobyć zaufanie i uznanie dzieci. Może zabrzmi to dziwnie, ale nawet relacja z partnerem nie jest tak ważna jak z dziećmi. Z partnerem już masz ustalony grunt, z maluchami dopiero ten grunt wyrabiasz. Wczuj się z sytuację dziecka. Zrozum, że odejście matki było dla niego ciężkim przeżyciem, i dlatego pojawienie się nowej osoby, którą pokochał ojciec, może być szokiem. Reakcją na to jest bunt i niechęć. Stąd nie bierz tego do siebie, nie zniechęcaj się, ani nie miej poczucia winy. Musisz przeczekać ten trudny okres. Z czasem dziecko przyzwyczai się do ciebie, pozna i przestanie traktować jak intruza. Wczuj się z sytuację dziecka. Zrozum, że odejście matki było dla niego ciężkim przeżyciem, i dlatego pojawienie się nowej osoby, którą pokochał ojciec, może być szokiem. Wsłuchaj się w dziecko, pozwól mu się wypłakać na twoim ramieniu, jeśli tego potrzebuje. Postaraj się być powiernikiem i przyjacielem.
Pamiętaj także, że największy błąd, jaki możesz popełnić, to próba zastępowania matki. Oczywiście nie chodzi o to, że dziecko nie musi nabrać do ciebie szacunku czy chęci, ale o to, że nie wolno ci wypierać roli biologicznej mamy dziecka. Mimo najlepszych chęci, nie staniesz się rodzoną matką dla dzieci męża. Dlatego pogódź się z tym, że ona na zawsze pozostanie w ich pamięci. Nie umniejszaj roli matki i szanuj jej pamięć. Unikanie tematu jej osoby i chowanie wszystkich przedmiotów z nią związanych nie jest dobrą taktyką. Dzieci i tak ją wspominają, a takie zachowanie może je tylko zranić. Jeżeli matka żyje i chce utrzymywać z dziećmi kontakt, nie możesz jej ani dzieciom tego zabronić. Nie rób rodzinnej rewolucji i nie umieszczaj na siłę siebie na jej miejscu. Więcej zyskasz, gdy postarasz się po prostu zaprzyjaźnić z dziećmi. Nie zmuszaj dzieci, żeby mówiły do ciebie: "mamo". Daj im możliwość wyboru. Akceptuj przyzwyczajenia dzieci. Nie staraj się na siłę wprowadzać własnych zasad. Jeśli chcesz zdobyć przyjaźń dziecka, pokaż mu, że nie będziesz zmieniać jego życia. Pytaj je często o zdanie, np. co lubi jeść lub jaka jest jego ulubiona zabawa. Dzięki temu dziecko poczuje, że w nowym układzie rodzinnym jego potrzeby są również uwzględniane i akceptowane.
Rola macochy z pewnością nie jest łatwa. Ale może to być piękna relacja, jeśli tylko dobrze ją rozegrasz! Nie daj się złamać stereotypom i bądź fajną macochą!
O tym rozmawiacie
Komentarze
Dodaj komentarz
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Pamietam te bilanse - wszystkie dzieci zgromadzone w gabinecie pielęgniarki, każą ściągac koszulki, nie patrzą na to że człowiek się wstydzi - to była dla mnie trauma dzieciństwa. Zero prywatności i intymności.
-
(2)
ja też chciałabym skorzystać ze szkołu rodzenia. tylko czy to jest płatne? czy trzeba jakieś skierowanie od lekarza, czy po prostu można z marszu pójść tam i się zapisać?
-
(2)
ja mojego malca nie mogę położyć śpać, jak tylko dotknie ciałem materaca na łóżeczku zaczna się koncert przypominający ciężki metal... JEstem zrozpaczona i zmęczona!!!1
-
(2)
moje maluchy kochają dostawać... owoce:D cieszy mnie to bardzo, nie ciągnie ich jakoś tak do slodkości. poza tym uważam, że dużą nagroda dla dziecka jet to, że powiem mu, że jestem z niego dumna itd.
-
(4)
ja myślałam, że to tylko ja jestem taki śpioch w ciąży, ale widzę, że jest nas więcej:)
- Start
- Ciąża
- Poród
- Niemowlak
- Wideo
- Wszystkie Kategorie
Wszystkie Kategorie
x- Badania(38)
- Choroby i dolegliwości(178)
- Ciąża(273)
- Gry i zabawy (159)
- Małe Dziecko(191)
- Niemowlak(340)
- Poród(99)
- Prawo(21)
- Przedszkolak(84)
- Przepisy kulinarne(144)
- Strefa mamy(290)
- Szczepienia(32)
- Wychowanie(195)
- Zdrowe żywienie(94)
- Życie rodzinne(205)

























Może łatwo i nie jest, ale jak dzieci są małe to zaakceptują i pokochają nową osobę w rodzinie. A jeśli dzieci są starsze, t o powinny być mądrzejsze i powinny zaakceptować fakt, że ich rodzic ma prawo do szczęścia.