Ile mieć dzieci?
Liczba i płeć potomstwa ma ogromny wpływ na szczęście rodzinne - donosi magazyn Social Science & Medicine. Dlaczego warto mieć dzieci? Ile ich mieć? Jaka płeć dziecka zapewni rodzicom największe szczęście? Poznaj wyniki badań.
Brytyjscy i norwescy badacze przebadali 1,5 miliona osób. Celem badania było sprawdzenie czy i jak na ich zdrowie i poczucie szczęścia wpływa posiadanie dzieci lub ich brak. Doszli do zaskakujących wniosków.
Optymalna liczba dzieci
Jak się okazuje liczba posiadanych dzieci wpływa na stan zdrowia rodziców. O ile w przypadku kobiet to żadna sensacja, w końcu poród to nie lada wyzwanie, to w odniesieniu do mężczyzn wydaje się być całkiem zaskakującą informacją, ale po kolei.
Najkorzystniejsze dla rodziców będzie posiadanie dwójki dzieci. Zarówno większa liczba dzieci, jak i brak potomstwa zwiększy ryzyko wystąpienia praktycznie każdej choroby. Rodzice dwójki mają czas dla dzieci, ale także dla siebie. Spora gromadka absorbuje cały wolny czas rodziców, zatem rodzice nie mają jak odpocząć.
Najgorzej ze wszystkich badanych wypadli bezdzietni lub rodzice jedynaka. Nie tylko częściej zapadali na różnego rodzaju choroby, ale również wykazywali uzależnienie od alkoholu. Bezdzietne kobiety, zgodnie z wynikami badań, są szczególnie narażone na schorzenia układu krążenia, a mężczyźni na schorzenia układu oddechowego. Rodziny wielodzietne również nie wypadły najlepiej. Matki czwórki lub większej liczby dzieci częściej chorowały na raka szyjki macicy, a u ojców odnotowano częstsze przypadki nagłej śmierci. Ciekawe z czego to wynika?
Tyle odnośnie zdrowia. A czy dwójka potomstwa zapewni szczęście? Jak donoszą naukowcy, największym szczęściem cieszą się rodzice trójki dzieci.
Płeć dziecka
Planowanie potomstwa to ciężki orzech do zgryzienia. Z kontrolą liczby ciąż bywa ciężko, w końcu zdarzają się wpadki oraz ciąże mnogie. Jeszcze gorzej jest z planowaniem płci dziecka. Dlatego poniższe dywagacje będą miały zastosowanie jedynie wtedy, gdy naukowcom uda się opracować skuteczną metodę planowania płci dziecka. Dla ciekawskich kilka informacji.
Rodzice marzą, aby ich pierwsze dziecko było płci męskiej. Jednak, zgodnie z wynikami badań, większe szczęście zapewni im dziewczynka. Co więcej, najszczęśliwszymi rodzinami okazały się te, w których były dwie córeczki. Podobno dwie dziewczynki najlepiej się ze sobą dogadują i wspólnie bawią. Ponadto, córki chętniej pomogą w obowiązkach domowych niż synowie.
Popularne zdanie "od przybytku głowa nie boli" nie ma zastosowania w przypadku powiększania rodziny o kolejne córki. Cztery córki to najgorsze zestawienie, stwierdzają naukowcy. Dojrzewające nastolatki mogą zamienić dom w prawdziwy koszmar. Rodzice posiadający cztery córki mogą spodziewać się ciągłych kłótni i wojen pomiędzy dziećmi.
A co z wymarzoną parką, chłopcem i dziewczynką? Cóż, okazuje się, że to nie do końca dobry pomysł. Wprawdzie w okresie dzieciństwa chętnie się ze sobą bawią, ale gdy wkroczą w dorosłość więź między nimi rozluźnia się. Częściej też dochodzi do nieporozumień i sprzeczek.
Pierwiastek żeński ma siłę przebicia. Wybierając pomiędzy parką a dwoma synami, korzystniej wybrać parkę.
Konkludując, jeśli mielibyśmy wpływ na liczbę i płeć dzieci, optymalnym rozwiązaniem byłoby posiadanie dwóch córek. Zgadzacie się z tym?
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Komentarze
Hmmm czyli co, chcąc być i zdrowym i szczęśliwym to najlepiej mieć trójkę dzieci, 2 córki i jednego chłopca? ;D
ja mam dwóch synów i jakoś nie czuję się gorsza od tych co mają 2 córki lub parkę-co za głupi pomysł, to są moje kochane dzieci i jaki miałam wpływ na to jakiej płci będą, chciałam ich mieć i mam, ważne że zdrowe, chciane i kochane!!!
ja mam dwóch synów i jakoś nie czuję się gorsza od tych co mają 2 córki lub parkę-co za głupi pomysł, to są moje kochane dzieci i jaki miałam wpływ na to jakiej płci będą, chciałam ich mieć i mam, ważne że zdrowe, chciane i kochane!!!
ja czytalam ze sa inne badania przeprowadzone w polsce i nie do konca jest tak jak pisze w tym artykule podobno szczesliwsi sa rodzice bez dzieci niz z dziecmi ,poniewaz takie malzenstwa nie sa narazone na kryzysy jakie pojawiaja sie po przyjsciu dziecka na swiat i maja na to wplyw inne czynniki moze w norwegii i wielkiej brytanii jest inaczej , mysle ze to dlatego ze jest tam inna stopa zyciowa , jak sie okazuje to gdzie zyjemy tez jest wazne
Dodaj komentarz
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Pamietam te bilanse - wszystkie dzieci zgromadzone w gabinecie pielęgniarki, każą ściągac koszulki, nie patrzą na to że człowiek się wstydzi - to była dla mnie trauma dzieciństwa. Zero prywatności i intymności.
-
(2)
ja też chciałabym skorzystać ze szkołu rodzenia. tylko czy to jest płatne? czy trzeba jakieś skierowanie od lekarza, czy po prostu można z marszu pójść tam i się zapisać?
-
(2)
ja mojego malca nie mogę położyć śpać, jak tylko dotknie ciałem materaca na łóżeczku zaczna się koncert przypominający ciężki metal... JEstem zrozpaczona i zmęczona!!!1
-
(2)
moje maluchy kochają dostawać... owoce:D cieszy mnie to bardzo, nie ciągnie ich jakoś tak do slodkości. poza tym uważam, że dużą nagroda dla dziecka jet to, że powiem mu, że jestem z niego dumna itd.
-
(4)
ja myślałam, że to tylko ja jestem taki śpioch w ciąży, ale widzę, że jest nas więcej:)
- Start
- Ciąża
- Poród
- Niemowlak
- Wideo
- Wszystkie Kategorie
Wszystkie Kategorie
x- Badania(38)
- Choroby i dolegliwości(178)
- Ciąża(273)
- Gry i zabawy (159)
- Małe Dziecko(191)
- Niemowlak(340)
- Poród(99)
- Prawo(21)
- Przedszkolak(84)
- Przepisy kulinarne(144)
- Strefa mamy(290)
- Szczepienia(32)
- Wychowanie(195)
- Zdrowe żywienie(94)
- Życie rodzinne(205)

























fajny artykuł