Jak radzić sobie z wymuszaniem u dzieci?

     

    Widziałaś, a może sama przeżyłaś taką sytuację: Zakupy w supermarkecie, dziecko chce kolejną zabawkę, lecz dorosły się nie godzi. Wówczas mały aniołek pokazuje swoje różki – rzuca się na podłogę, tupie nogami, wrzeszczy w niebogłosy. I jak się zachować?
     
    Większość rodziców ulega dziecku, by zachować twarz przed innymi ludźmi. Inni wręcz biją dzieci, potrząsają nimi na oczach innych. Są jednak i tacy, którzy pomimo bardzo trudnej emocjonalnie chwili zachowują spokój, przeczekując atak wymuszania u swojego dziecka.
    To ostatnie zachowanie jest najodpowiedniejsze, lecz najtrudniejsze.
     
    Wymuszanie u dzieci to nic innego jak sprawdzenie ile ono może sobie pozwolić przy dorosłym. Stosuje czasem różnorodne chwyty, tylko po to, by uzyskać to czego pragnie. Niestety bywa często tak, że rodzice w sposób mało świadomy popełniają błędy wychowawcze, które wraz z dojrzewaniem dziecka pogłębiają się. Wówczas kiedy dziecko ma kilkanaście lat, rodzicom „opadają ręce”, bo ich latorośl zachowuje się skandalicznie i nie mają oni już na niego większego wpływu.
    Jak uniknąć wymuszania?
     
    Od najmłodszych chwil trzeba odpowiednio reagować na zachowanie dziecka. Stosuj zasadę – akcja – reakcja, czyli kiedy dziecko zachowuje się źle reaguj natychmiast a nie z opóźnieniem. Przykładem może być owo zdarzenie w supermarkecie – twoja reakcja natychmiastowa do akcji dziecka – to przeczekanie. Gdy dziecko się uspokoi natychmiast wyjaśnij z nim co źle zrobiło, że powinno przeprosić, i że nadal będziecie kontynuować zakupy. Złym rozwiązaniem byłoby, gdybyś kupiła dziecku to co chce i twierdziła, że w domu o tym inaczej porozmawiacie. Lub co gorsza ciągnęła rozwrzeszczane dziecko przez cały supermarket i w domu zastosowała karę.
     
    Sytuacji wymuszania jest tyle, ile jest dzieci na świecie. Bywa, iż już kilkumiesięczny szkrab wymusza na tobie różne rzeczy, np. ciągłe noszenie na rączkach, spanie w łóżeczku rodziców itp. Starsze dzieci oprócz wymuszania zakupu kolejnej zabawki, potrafią wymusić na rodzicach natychmiastowy powrót do domu ze spotkania towarzyskiego. Inne dzieci potrafią wymusić ciągłą obecność jednego rodzica, odrzucając – z zazdrości – rodzica drugiego, czy też rodzeństwo Warto w każdej sytuacji zawsze zastosować metodę małych kroków. Stopniowe przyuczanie dziecka do nowej sytuacji przy zachowaniu pełnej konsekwencji. Często z tym ostatnim jest najwięcej problemów. Obraz płaczącego dziecka czy wręcz błagającego o przytulenie i spełnienie jego pragnień, powoduje, że rodzice „łamią się” i w ostatecznym rozrachunku kolejny raz ulegają dziecku. Niestety takie postępowanie niesie za sobą jeszcze gorsze konsekwencje. Przy kolejnym wymuszaniu dziecko będzie czuło, że jeżeli już kiedyś mu się udało to tym razem też się uda.
    W chwilach zwątpienia warto podeprzeć się wsparciem partnera, osoby bliskiej. Masz prawo czuć się zmęczona całą tą sytuacją. Dlatego nie miej do siebie pretensji, gdy twoja cierpliwość się kończy. Poproś o pomoc bliską ci osobę. We dwoje zawsze raźniej i łatwiej przez to przejść.
     
    Pamiętaj, że przy nauce nie bądź jak skała niewzruszona. Kiedy zaobserwujesz, że dziecko się uspokoiło, powiedz mu jak bardzo je kochasz i jaka jesteś z niego dumna, że potrafi się szybko uspokoić. Porozmawiajcie o tym co zaszło i zamknijcie ten rozdział. Nigdy, ale to nigdy przy następnym złym zachowaniu dziecka nie wypominaj mu jego wcześniejszych wybryków. Powracanie do czegoś, co już zostało wyjaśnione może zaburzyć w dziecku poczucie sensu rozmowy o jego złym zachowaniu. W końcu nikt nie lubi, gdy popełni błąd i przeprosi, by ponownie wracać do tego co złe.
     

     

    Ciekawy artykuł? Podziel się nim ze znajomymi.

     

    Komentarze

    Ostatnio miałam taką sytuację właśnie w supermarkecie. Postanowiłam przeczekać. Podczas czekania kilkakrotnie próbowałam przytulić dziecko, wziąć na ręce i mówiłam do niej lecz po każdej mojej próbie dziecko wyrywało się i płakało głośniej. W pewnym momencie podeszła do mnie pani ok 50-tki i zwróciła uwagę dlaczego ja tak czekam i co ze mnie za matka,powiedziałam że trzeba poczekać,więc ta pani na to,że dziecko powinnam wychowywać w domu a nie sklepie, w tym samym momencie podeszła kierowniczka sklepu i powiedziała bardzo niemiłym tonem że klienci zwracają jej uwagę i że mam natychmiast uspokoić dziecko, bo robię sensację. I tu się rodzi moje pytanie jak w takiej sytuacji postąpić? Jak tamte panie mogły atakować i tak już zdenerwowaną matkę płaczącego dziecka?

    Szanowna pani chamstwo i jeszcze raz chamstwo zapomniało się już jak się miało własne dzieci albo nie ma się ich wcale to wtedy każdy mądry do pouczania i "o jaka mamusia beee" za radą tej pani po 50 - proszę sobie witrynę sklepową w domu postawić i ćwiczyć :P
    ale polecam metodę małych kroków ps. nasze dzieci i tak są kochane za granicą takie sceny to normalka i to publicznie ryczą i nikt nikomu uwagi nie zwraca. A w naszym szanownym kraju to już ani kobiet z dzieckiem ani w ciąży się nie toleruje :( najlepiej zamknąć je w domu ;P
    Stojąc w kolejce z rocznym dzieckiem na ręku kiedy sprzedawca pyta co potrzebuje pewna starsza pani rzekła stojąc pierwsza przy kasie: - "ale teraz to już tak nie ma" pozostawiam to bez komentarza
    Pozdrawiam

    moja ciocia ma taki sam problem z kuzynka ktora ma 4-5 lat czesto zdarza sie ze jak przychodzi do kogos ta nagle bez niczego zaczyna sie drzeć bez powodu kladzie sie na ziemi piszczy krzyczy i nic sie nie da z nia zrobic ale odrazu widac ze to brak wychowania albo nie wiem niekonsekwencja w wychowaniu powoduja ze jest coraz gorzej bo zazwyczaj ciocia ulega i np zabiera ja do domu choc przyszla 5 minut wczesniej...ost byla taka sama sytuacja na weselu..zaczela grac orkiestra i dziecko w nieboglosy drze sie na cale gardlo..musiala ja zabrac do domu. -.-

    ja bym ej kierowniczce w pysk dala bo co ja to obchodzi brak slow!

    Dodaj komentarz

    Administratorem danych osobowych Użytkownika Serwisu jejdziecko.pl, przetwarzanych na podstawie art. 23 ust. 1 pkt 1 Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. 2002r. Nr 101, poz. 926) jest Nextweb Media Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, al. Stanów Zjednoczonych 26a, 03-964 Warszawa, posiadająca NIP: 9512259071, REGON 141506115, zarejestrowaną w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy XIII Wydział Gospodarczy Rejestrowy pod numerem 0000311202, kapitał zakładowy w wysokości 50 000 PLN. Dane osobowe Użytkownik podaje dobrowolnie w celu korzystania z usług świadczonych w ramach Serwisu w tym także wysyłania materiałów marketingowych na podany adres e-mail. Dane osobowe nie będą udostępniane podmiotom trzecim w celu realizacji ich działań marketingowych. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. W przypadku jakichkolwiek pytań lub wątpliwości prosimy o kontakt z Administratorem Bezpieczeństwa Informacji: abi@nextwebmedia.
     

    Hit dnia

    Eksperci są zgodni, że nie sposób określić, w jakim wieku dzieci są gotowe na otrzymanie telefonu komórkowego i rozsądne korzystanie z jego funkcji. Każde dziecko jest bowiem inne. Niektóre maluchy...

    Najczęściej czytane

    Jesienią należy zwrócić szczególną uwagę na strój dziecka. Garderoba...
    Wraz z nadejściem pierwszych chłodów w sklepach Smyk pojawiła się...
    Z myślą o zbliżających się świętach firma Mothercare stworzyła bajeczną...
    W sklepach Reserved Kids pojawiła się niezwykła linia odzieży dziecięcej,...
    Urządzenie atrakcyjnego pokoju dla dwójki dzieci, w szczególności gdy...
    Kolorowa prasa często podaje, że gwiazdy zapłaciły za poród poprzez...
    Czkawka to rytmiczne skurcze przepony, spowodowane podrażnieniem nerwu b...
    Zazwyczaj o tym, że jesteśmy w ciąży, dowiadujemy się z domowego testu...
    Dziewczynki naśladują swoje mamy i tak jak one chcą się ładnie ubierać....
    Jeśli chcesz ograniczyć ilość sztucznych barwników w diecie dziecka,...

    Ostatnie komentarze

    • (6)

      To jest prawda co tu pisze.

    • (3)

      Margo, mam identyczną sytuację, suchy chleb, makaron bez dodatków cieszą się największym zainteresowaniem, na szczęście zjedzą również normalne posiłki. Najtrudniej przekonać ich do nowego produktu, dorosły spróbuje i powie, że np. mu nie smakuje, a...

    • (1)

      O :) Bez gryzaczków to ani rusz. Mamy takiego gryzakośliniaka, że główka jest doczepiana do śliniaka, naprawdę fajnie się sprawdza (to się nazywa superro). Bardzo fajne też okazały się gryzaczki z drewna klonowego (mamy taką rybkę na zawieszce)

    • (2)

      "Wczesne wprowadzanie produktów z glutenem ma przygotować organizm do diety bogatej w ten składnik i zapobiec ewentualnemu uczuleniu na gluten lub celiakii".

      Nieprawda! Celiakii nie da się zapobiec, to choroba genetczna, którą albo się ma albo...

    • (6)

      Mój pół roczny Maluch uwielbia jeść łyżeczką. Spróbuję ten budyń za 3 tyg. jak skończy 7 mcy.