Jak zaradzić pobudkom dziecka nad ranem?
Czy znasz sytuację, w której twoje półroczne dziecko budzi się nad ranem i już nie chce zasnąć, kreśląc tym samym wizję przedpołudniowego złego humoru i marudzenia? Jeśli tak, to wiedz, że nie jesteś jedyna. To zdarza się wielu dzieciom. Z jednej strony to normalne, ale z drugiej możesz opanować takie zachowania dziecka. Trzeba tylko zastanowić się nad powodem takiej sytuacji i sposobem rozwiązania problemu zbyt wczesnej pobudki malucha.
Dlaczego dzieci wstają z kurami?
Odpowiedzi jest ich wiele. Można nawet ośmielić się powiedzieć, że jest ich prawie tyle, ile maluchów. Oczywiście pomijamy tutaj sytuacje, kiedy nasze pociechy są chore, mają katar czy kaszel i przez to tracą oddech, co je budzi. Co zatem stoi małemu na przeszkodzi, żeby pospał sobie jeszcze z godzinkę?
Po pierwsze i najbardziej oczywiste – może chodzić o głód. Maluchowi burczy w brzuszku i budzi się, aby cię o tym poinformować. Ty, jako dorosła osoba, pewnie wytrzymałabyś jeszcze z godzinkę z jedzeniem, mając na uwadze choćby zasłużony sen reszty domowników, ale nie malutkie dziecko. Ono potrzebuje natychmiast zaspokoić głód.
Po drugie dziecko może budzić światło. Może okna w pokoju są jeszcze zbyt mało zasłonięte i pierwsze promyki słońca przedzierają się przez nie? Na takie bodźce zewnętrzne jak światło i dźwięk dzieci bardzo silnie reagują. Dlatego też warto zadbać, aby nad ranem było w domu cicho. Oczywiście wszystkich hałasów nie da się wyciszyć ani nawet przewidzieć, ale od ciebie też zależy dużo. Nawiasem mówiąc, jeśli dziecko śpi z wami w pokoju, a tata mocno chrapie, to warto namówić go na przeniesienie się do innego pokoju.
Po trzecie może to być kwestia snu wieczornego. Jeśli dziecko spało całą noc bez większych dramatów, istnieje duże prawdopodobieństwo, że wstanie doskonale wyspane o 5 czy 6 rano! Na to akurat nie masz dużego wpływu, jednak warto zastanowić się, jak nauczyć dziecko, aby chciało dosypiać nad ranem.
Jak wydłużyć dziecięcy sen nad ranem?
Najważniejsze, to dać dziecku czas na ewentualne zmiany. Jeśli chcesz przestawić godziny snu dziecka albo je do czegoś przyzwyczaić, zawsze musisz dać mu parę dni na zorientowanie się, o co ci chodzi. To niestety nie jest zegarek, który bierzesz do ręki i od razu przestawiasz. To żywy człowiek, który i tak szybciej od ciebie uczy się pewnych rzeczy. Pomyśl, jak dużo trudnej przestawić się na coś osobie dorosłej…
Co do światła w pokoju, to nie potrzeba oczywiście wielkich nakładów finansowych ani specjalnych architektów, którzy zaprojektują dziecięcy bunkier. Wystarczy, że wykorzystasz koce, kołdry i ręczniki. Wetknij je tam, gdzie przenika światło i tyle. Cała filozofia.
Jeśli chodzi o głód, to niestety nie poradzisz za wiele. Ale możesz spokojnie nakarmić dziecko i przygotować je jeszcze do snu. Spróbuj wprowadzić maluchowi inne nawyki godzinowe jedzenia. Pamiętaj także, że nad ranem i po karmieniu zmienia się odczuwalna temperatura dziecka. Jest mu dużo cieplej, dlatego sprawdź pieluchę i nieco rozbierz pociechę. Po kilku minutach wiercenia, przy względnej ciszy w domu, dziecko powinno zasnąć. Wtedy możesz przykryć je jakimś cienkim kocykiem.
Poza wszystkimi tymi powodami, dla których maluchy budzą się nad ranem, może istnieć jeszcze jedna przyczyna. Genetyka. Jeśli zarówno ty, jak i twój mąż jesteście typami rannych ptaszków, nie oczekujcie, że wasze dziecko będzie śpiochem. Do późnych lat dzieciństwa będzie wstawać razem z kurami, nawet jeśli wy akurat dziś chcecie pospać godzinę dłużej. Takie to już są zalety genów.
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Komentarze
nie martw się, ja przez długie 4 miesiące co noc byłam budzona między 3 a 5 nad ranem i zmuszana wykopami i rączkami mojego maleństwa, ale nie dawałam za wygraną. W końcu wyroślismy z tego i teraz przesypiamy RAZEM nawet do 7 cięgiem od 1-2 w nocy:) od razu mam lepszy humor:)
dwoje dzieci - dwa temperamenty. Tak jest u mnie. Jedno może jeszcze przez godzinę od pobudki (ok 8) siedzieć cichutko w łóżeczku i np rozmawiać z misiem. Drugie jest całe happy i chętne do zabawy od 6:30 - jedynie rozbrajający uśmiech jest w stanie złagodzić moje (nie zawsze miłe) uczucia. Swoją drogą - o czym można przez godzinę gadać z misiem?! może naradzają się nad tym co uda się dzisiaj wykombinować żeby umilić czas rodzicom.
Dodaj komentarz
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Pamietam te bilanse - wszystkie dzieci zgromadzone w gabinecie pielęgniarki, każą ściągac koszulki, nie patrzą na to że człowiek się wstydzi - to była dla mnie trauma dzieciństwa. Zero prywatności i intymności.
-
(2)
ja też chciałabym skorzystać ze szkołu rodzenia. tylko czy to jest płatne? czy trzeba jakieś skierowanie od lekarza, czy po prostu można z marszu pójść tam i się zapisać?
-
(2)
ja mojego malca nie mogę położyć śpać, jak tylko dotknie ciałem materaca na łóżeczku zaczna się koncert przypominający ciężki metal... JEstem zrozpaczona i zmęczona!!!1
-
(2)
moje maluchy kochają dostawać... owoce:D cieszy mnie to bardzo, nie ciągnie ich jakoś tak do slodkości. poza tym uważam, że dużą nagroda dla dziecka jet to, że powiem mu, że jestem z niego dumna itd.
-
(4)
ja myślałam, że to tylko ja jestem taki śpioch w ciąży, ale widzę, że jest nas więcej:)
- Start
- Ciąża
- Poród
- Niemowlak
- Wideo
- Wszystkie Kategorie
Wszystkie Kategorie
x- Badania(38)
- Choroby i dolegliwości(178)
- Ciąża(273)
- Gry i zabawy (159)
- Małe Dziecko(191)
- Niemowlak(340)
- Poród(99)
- Prawo(21)
- Przedszkolak(84)
- Przepisy kulinarne(144)
- Strefa mamy(290)
- Szczepienia(32)
- Wychowanie(195)
- Zdrowe żywienie(94)
- Życie rodzinne(205)

























Próbowałam chyba już wszystkiego, ale Jaś i tak budzi się o 4 rano i szuka kompanów do zabawy :(