Mamusiu, pękłem balonik...
...czyli o słowotwórstwie najmłodszych. W każdej rodzinie krążą anegdoty o tym, co śmiesznego powiedziało dziecko, choć teraz to dziecko często jest już dorosłe. Pisałam już kiedyś o tym, że dawno, dawno temu, takie historyjki wysyłało się do rybryki Satyra w krótkich majteczkach W "Kobiecie i Życiu". Teraz możecie je powiesić na swoim blogu albo poczytać o iunnych dzieciach w fajnej książce:I kto to papla.
Różne zabawne historyjki zebrał w niej Damian Strączek, prywatnie ojciec dwójki dzieci. Zobaczcie, co sam mówi o słowotwórstwie najmłodszych: Język dziecka jest trudny dla dorosłych?
Raczej bawi nas i zastanawia. Na początku mowa dziecka jest bardzo hermetyczna. Ale nawet jeśli dla osoby postronnej to tylko zestaw chrząknięć i monosylab, rodzice świetnie potrafią ją rozszyfrować. Najzabawniejsze przykłady?
To mogą być słowa, jak np. ”migadełko” - zamiast kierunkowskaz, określenie ”bmwół” na BMW, ”pokrętek” - zamiast śrubokręt, ”regulacz” - zamiast pęseta. Albo całe zdania np: ”zjem kromkę do krawężnika”, czyli do skórki. Na pytanie rodzica: - usiądziesz w końcu na nocniczku i się załatwisz? odpowiada: - przemyślę tę sytuację i dam ci odpowiedź w odpowiednim momencie. Co decyduje o tym, że dziecko tworzy zamienniki?
Nie ma reguł. Wszystko zależy od fantazji, jaką posiada. Jedne nie robią tego wcale, inne tworzą całe konstrukcje gramatyczne. Czasem są to słowa mające odbicie w istniejących, innym razem kompletnie zmyślone. Najczęściej dotyczy to maluchów w wieku 2 - 5 lat.
Czy dzieci należy poprawiać? Moim zdaniem, w przypadku nowych wyrazów - nie. Nie można go pozbawiać własnego zasobu słownictwa. Ale też nie należy za dzieckiem powtarzać, infantylizować. Musi ono mieć w nas właściwe odbicie języka. Jestem za to zwolennikiem korygowania wadliwych form gramatycznych.
Najciekawsze słowotwórcze pomysły mają dzieci dwujęzyczne. Oto mały dowcip dla fanów języka hiszpańskiego. Dorian, mały Polak mieszkający w Barcelonie, mówi: - Mamusiu, ta butelka mnie molestuje (molestar - z hiszp. przeszkadzać). On też jest autorem tytułowego żartu.
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Pamietam te bilanse - wszystkie dzieci zgromadzone w gabinecie pielęgniarki, każą ściągac koszulki, nie patrzą na to że człowiek się wstydzi - to była dla mnie trauma dzieciństwa. Zero prywatności i intymności.
-
(2)
ja też chciałabym skorzystać ze szkołu rodzenia. tylko czy to jest płatne? czy trzeba jakieś skierowanie od lekarza, czy po prostu można z marszu pójść tam i się zapisać?
-
(2)
ja mojego malca nie mogę położyć śpać, jak tylko dotknie ciałem materaca na łóżeczku zaczna się koncert przypominający ciężki metal... JEstem zrozpaczona i zmęczona!!!1
-
(2)
moje maluchy kochają dostawać... owoce:D cieszy mnie to bardzo, nie ciągnie ich jakoś tak do slodkości. poza tym uważam, że dużą nagroda dla dziecka jet to, że powiem mu, że jestem z niego dumna itd.
-
(4)
ja myślałam, że to tylko ja jestem taki śpioch w ciąży, ale widzę, że jest nas więcej:)
- Start
- Ciąża
- Poród
- Niemowlak
- Wideo
- Wszystkie Kategorie
Wszystkie Kategorie
x- Badania(38)
- Choroby i dolegliwości(178)
- Ciąża(273)
- Gry i zabawy (159)
- Małe Dziecko(192)
- Niemowlak(340)
- Poród(99)
- Prawo(21)
- Przedszkolak(84)
- Przepisy kulinarne(144)
- Strefa mamy(290)
- Szczepienia(32)
- Wychowanie(195)
- Zdrowe żywienie(94)
- Życie rodzinne(205)

























Dodaj komentarz