Mężczyźni powinni trzymać się z dala od rodzących kobiet

     

    Wiele przyszłych mam nie wyobraża sobie porodu bez obecności przyszłego tatusia.  Mężczyzna obecny na sali porodowej powinien być psychicznym wsparciem, a także wraz z kobietą przeżyć cud narodzin. Tymczasem lekarze przekonują, że obecność ojców przy porodzie to wcale nie taka dobra sprawa dla rodzących kobiet. 

    Według brytyjskich lekarzy poród rodzinny nie tylko przyczynia się do tego, że kobiety częściej rodzą przez cesarskie cięcia, a także może prowadzić do rozpadu związku i psychicznego załamania się, tak mężczyzny jak i kobiety. Według profesora Michel Odent kobiety rodzące przy mężczyznach nie tylko bardziej cierpią, ale częściej niż kobiety rodzące tylko w obecności położnej mają skomplikowany i bolesny poród.

     
    Według niektórych brytyjskich lekarzy idealne warunki do przyjścia dziecka na świat są wówczas, kiedy kobieta rodzi bez obecności mężczyzn, a jedynie pod opieką wykwalifikowanej i doświadczonej położnej. Prof. Odent w przyszłym miesiącu na konferencji w Manchesterze ma wygłosić pełen raport na temat niebezpieczeństw kryjących się za modnym rodzinnym porodem. 
     
    W Wywiadzie dla brytyjskiego dziennika „The Observer” Odent powiedział, że pomysł rodzinnych porodów to wytwór ostatnich 50 lat. Przypomniał, że wcześniej nie było nawet mowy o tym, aby mężczyzna, przyszły ojciec, asystował przy porodzie. Profesor jest przekonany, że kiedy kobieta rodzi sama, bez asysty zdenerwowanego męża, jej poród jest lżejszy i szybszy. 
     
    Obecność mężczyzny przy porodzie powoduje, że rodząca produkuje więcej adrenaliny, hormonu który nie tylko sprawia, że kobieta staje się nerwowa, ale przede wszystkim powstrzymuje produkcję oksytocyny, hormonu odpowiadającego za dynamiczny postęp akcji porodu. Kiedy kobieta nie wytwarza oksytocyny poród staje się trudny, skomplikowany i często niemożliwy. Dlatego lekarze podejmują decyzję o cesarskim cięciu.
     
    Według Michela Odent za zachwianie balansu produkcji hormonów podczas porodu są odpowiedzialni  obecni na sali porodowej mężczyźni. 
     
    Źródło: jejZdrowie.pl
     

     

    Ciekawy artykuł? Podziel się nim ze znajomymi.

     

    Komentarze

    Pod warunkiem obecności dobrej położnej - bo ja przy pierwszym porodzie byłam odwodniona (zakazano mi picia i zapomniano o mnie na wiele wiele godzin - baRDZO DOBRY SZPITAL) i to mąż mi pomagał opryskujac twarz wodą w sprayu, to on pilnował bym dostała znieczulenie, o które prosilam, ale postanowiono mi go nie dać, a inna była umowa, majac bóle porodowe nie miałam siły walczyc o to co mi obiecano. Gdybym miała dobra położną, która porozmawiałaby ze mną zawczasu, jak nalezy, o znieczuleniu, pewnie bym go nie chciała. Była taka rozmowa, ale... szkoda słów. Mąż nie byłby mi potrzebny. Wolałabym rodzic sama. By;łam fanką rodzinnych porodów, teraz wydaje mi sie, ze i łatwiej skoncentrować sie, gdy sie jest bez męża i mniej fizjologii w małzeństwie. Z tym, że o dobre połozne naprawde trudno. Obydwa moje porody to szukanie dobrych położnych, ale one nie mają dosć czasu, by poświecić dosć uwagi, no nie wiem. Teraz już chyba łatwiej kogoś znaleźć i móc rodzić poza szpitalem, bo sa specjalne domy rodzenia (tez b. krytykowane przez wielu lekarzy którzy w ciązy i porodzie doszukują się patologii) (o czym marzyłam, ale rodziłąm, jak to nie było modne i lekarze skutecznie mi wybijali z głowy pomysł na poród w domu, a w wodzie to już w ogóle niemożliwe, w kucki? niewygodne dla lekarzy) i można wiecej znaleźc do czytania na temat porodu. Można go zaplanować lepiej. Mąż wg mnie potrzebny jest zaraz po, by w razie czego pomóc i by być razem. Powinien być w pobliżu. Świetnie, jak jego pomoc nie jest potrzebna. :-) Obecność w pobliżu - tak. Asysta - może jednak nie. :-)

    Bzdura. Mój mąż doskonale się sprawdził przy porodzie. Nie wyobrażam sobie rodzić bez niego. Nikt tak jak on nie pomagał mi ulżeniu bólu. Masował, wycierał czoło z potu, podtrzymywał w odpowiednich dla mnie pozycjach. I psychicznie na pewno lepiej się to znosi.

    Dodaj komentarz

     

    Hit dnia

    Depresja w ciąży jest dość częstym zjawiskiem. Leczenie farmakologiczne może przynieść jednak więcej szkody niż pożytku. Leki w ciąży, jak wiadomo, przyjmować należy z umiarem, a najlepiej w ogóle. A...

    Najczęściej czytane

    Urządzasz pokój dla dziecka? Brak ci pomysłów? Zajrzyj do naszej...
    Kolorowa prasa często podaje, że gwiazdy zapłaciły za poród poprzez...
    Udało ci się upiec tort, gratulacje! Zanim spoczniesz na laurach zastanów...
    wielobrawne stroje
      Rozpoczął się okres zabaw karnawałowych. W szkole, w przedszkolu...
    Dzieciństwo jest ulotne. Nasze małe pociechy bardzo szybko wyrastają ze ś...
    Chusty wydają się naturalne i mają długą tradycję, ale nie każda młoda...
    ruda
    Obejrzyjcie sobie kilka fajnych zdjęć brzuszków. Mam nadzieję, że...
    W szafie niemowlaka nie może zabraknąć czapeczki. Wysoko usytuowana w...
    Dzieci uwielbiają skakać. Dowodem na to są liczne zabawy ruchowe, które...
    Noworodek rodzi się z niebieskimi oczami, lecz może się to zmienić. Czy...

    Ostatnie komentarze

    • (3)

      to jest dość poważne zaburzenie

    • (3)

      w aptece można chyba dostać jakieś preparaty do pękpka

    • (2)

      czesc mam pytanie moja córeczka ma 3mies i sie tak ślini,ma od dzs luzne kupki jest markotna czy to mozliwe ze na ząbki

    • (4)

      Niestety w dobie polityki "prorodzinnej" (celowo wzięłam to w cudzysłów, bo jest to słowo dla naszego rządu niezrozumiałe) pracodawcy nadal dyskryminują pracownice, które wróciły po macierzyńskim. Sama właśnie dostałam wypowiedzenie warunków umowy na...

    • (1)

      Witam mam problem i prosiłabym o poradę. Mam 22 lata i staram się o dziecko od 3 lat. Przez te 3 lata poroniłam 3 razy,a raz mniałam ciąże po za maciczną co mam w takiej sytatułacji zrobic na jakie badania sie udac ?