Najczęstsze błędy w żywieniu dzieci popełniane przez matki

    Coraz częściej dochodzą nas słuchy na temat cudownych diet odchudzających i ich skuteczności. Rodzice, których dzieci cierpią na otyłość, z pewnością śledzą takie nowinki z zainteresowaniem. Niektórzy może nawet decydują się na współpracę z dietetykiem lub na własną rękę wprowadzają te cudowne receptury, torturując tym samym swoje pociechy – z miłości, to oczywiste. Oglądamy telewizję i widzimy radosnych dorosłych (i prawie tak samo ucieszone dzieci), którzy poradzili sobie ze zbędnymi kilogramami. Ale czy faktycznie problem dotyczy tylko leczenia otyłości? A może jest coś, co możemy zrobić, aby nie dopuścić do takiej sytuacji, a tego nie robimy i tym samym otwieramy drogę tłuszczykowi? Oto podstawowe błędy żywieniowe, które rodzice popełniają na co dzień w stosunku do ukochanych pociech:

    Zgubny wpływ napojów

    Bardzo często (być może jest to wynik własnego przyzwyczajenia) podajemy dzieciom do posiłków lub w ramach przekąsek płyny. Nie jest to grzech wołający o pomstę do nieba, ale może takim się stać, jeśli będziemy podawać napoje bezwartościowe. Ilość pustych kalorii, jakie mają napoje (zwłaszcza gazowane, ale nie tylko), a także soki i napoje owocowe, jest ogromna. Jedna puszka coca-coli to 155 kalorii, a więc jeśli twoje dziecko wypije dwie w ciągu dnia, będzie to już ¼ zalecanego jego dziennego spożycia kalorii. Niezależnie od trybu życia i ruchliwości dziecka. Soki owocowe czy mrożone herbatki mogą być dobre i wspomagać codzienną dietę, ale często zawierają i tak mnóstwo zbędnych kalorii. Najlepiej zatem podawać dziecku zwykłą wodę, chude mleko, niesłodzone herbaty oraz wodę z kawałkami owoców. Może okaże się to ciekawą dla dziecka zmianą?

    Podjadanie między posiłkami

    Należy pamiętać, że dzieci nieustannie się rozwijają. Dlatego nie jest to czymś dziwnym, że jedzą częściej niż dorośli. Zwykle chodzi o obowiązkowe drugie śniadanie i podwieczorek. Wielu rodziców jednak narzeka, że kiedy jest obiad, dziecko mówi, że jest pełne i nic nie je. Jeśli dziecko nie choruje, możemy zastanowić się nad prawdziwą przyczyną takiej sytuacji. Przede wszystkim chodzi o to, że dziecko jest przepełnione pustymi kaloriami i węglowodanami zawartymi w przekąskach, które otrzymuje w ciągu dnia. Oczywiście, że podjadanie między posiłkami jest możliwe, a nawet w przypadku bardzo aktywnych dzieci wręcz obowiązkowe. Jednak przekąski powinny być ograniczone do żywności bogatej w błonnik i węglowodany złożone, takie jak jabłka, marchewka lub garść orzechów. Ponadto, ustal, że nie ma mowy o żadnym przegryzaniu niczego na dwie godziny przed kolacją.

    Obiad skromny czy obfity – to ma znaczenie!

    Większość dorosłych tak naprawdę nie ma pojęcie, ile sami chcą i potrzebują zjeść, więc jeśli chodzi o ich dzieci, to rzeczywiście błądzą w głębokiej niewiedzy. Co więcej, niektóre badania sugerują, że rodzice serwują swoim pociechom dwukrotnie więcej jedzenia, niż faktycznie potrzebują. Aby dowiedzieć się, jaka powinna być odpowiednia dawka jedzenia dla dziecka, możesz spokojnie poczytać w Internecie lub w poradnikach młodych mam. Ogólnie jednak, maluchy w wieku przedszkolnym potrzebują około 1000 kalorii dziennie, dzieci ze szkół podstawowych potrzebują około 1400 kalorii, a młodzież szkół średnich około 1600 do 2500 kalorii dziennie, w zależności od poziomu aktywności młodego człowieka.

    Nie daj dziecku przytyć! Ułóż dzienną dietę i trzymaj się jej, a z pewnością będzie się idealnie rozwijało! 

    Ciekawy artykuł? Podziel się nim ze znajomymi.

     

    Komentarze

    nigdy nie daje dziecku podjadać przed kolacją, ale z tymi sokami to mnie zaskoczyło. myślałam, że to nie ma wpływu...

    Dodaj komentarz

    Administratorem danych osobowych Użytkownika Serwisu jejdziecko.pl, przetwarzanych na podstawie art. 23 ust. 1 pkt 1 Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. 2002r. Nr 101, poz. 926) jest Nextweb Media Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, al. Stanów Zjednoczonych 26a, 03-964 Warszawa, posiadająca NIP: 9512259071, REGON 141506115, zarejestrowaną w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy XIII Wydział Gospodarczy Rejestrowy pod numerem 0000311202, kapitał zakładowy w wysokości 50 000 PLN. Dane osobowe Użytkownik podaje dobrowolnie w celu korzystania z usług świadczonych w ramach Serwisu w tym także wysyłania materiałów marketingowych na podany adres e-mail. Dane osobowe nie będą udostępniane podmiotom trzecim w celu realizacji ich działań marketingowych. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. W przypadku jakichkolwiek pytań lub wątpliwości prosimy o kontakt z Administratorem Bezpieczeństwa Informacji: abi@nextwebmedia.
     

    Hit dnia

    Alergia pokarmowa to częsta przypadłość wykrywana u dzieci, gdyż maluchy nie mają jeszcze w pełni ukształtowanego układu odpornościowego. Alergia jest niewłaściwą odpowiedzią organizmu na konkretne...

    Najczęściej czytane

    Udało ci się upiec tort, gratulacje! Zanim spoczniesz na laurach zastanów...
    urlop na statku wycieczkowym
      Pewnie nie raz zdarzyło ci się pomarzyć o czymś na co dzień niedost...
    chodzik zabawkowy
    Nie tak dawno na naszym blogu prezentowaliśmy galerię dzieci podczas snu,...
    ruda
    Obejrzyjcie sobie kilka fajnych zdjęć brzuszków. Mam nadzieję, że...
    Kolorowa prasa często podaje, że gwiazdy zapłaciły za poród poprzez...
      Dziecko poznaje siebie, otoczenie, cały świat poprzez obserwację i...
    W szafie niemowlaka nie może zabraknąć czapeczki. Wysoko usytuowana w...
    Dzieciństwo jest ulotne. Nasze małe pociechy bardzo szybko wyrastają ze ś...
      „...tu gdzie mnie nie ma jest ponury wietrzny wieczór...
    „Mamo jak dorosnę będę żołnierzem” - dopóki te słowa małego...

    Ostatnie komentarze

    • (1)

      Pamietam te bilanse - wszystkie dzieci zgromadzone w gabinecie pielęgniarki, każą ściągac koszulki, nie patrzą na to że człowiek się wstydzi - to była dla mnie trauma dzieciństwa. Zero prywatności i intymności.

    • (2)

      ja też chciałabym skorzystać ze szkołu rodzenia. tylko czy to jest płatne? czy trzeba jakieś skierowanie od lekarza, czy po prostu można z marszu pójść tam i się zapisać?

    • (2)

      ja mojego malca nie mogę położyć śpać, jak tylko dotknie ciałem materaca na łóżeczku zaczna się koncert przypominający ciężki metal... JEstem zrozpaczona i zmęczona!!!1

    • (2)

      moje maluchy kochają dostawać... owoce:D cieszy mnie to bardzo, nie ciągnie ich jakoś tak do slodkości. poza tym uważam, że dużą nagroda dla dziecka jet to, że powiem mu, że jestem z niego dumna itd.

    • (4)

      ja myślałam, że to tylko ja jestem taki śpioch w ciąży, ale widzę, że jest nas więcej:)