Naucz się negocjować ze swoim dzieckiem

    Teksty pt.: „Za pięć minut widzę cię w łóżku!”, „Musimy już wracać do domu”, „Nakryj do stołu” lub „Odłóż zabawki i zrób pracę domową!” są wszystkim mamom z pewnością znane i nie raz przez nie wypowiadane. Ale odpowiedź dzieci typu: „Jeszcze pięć minut” lub „Za chwilę!” też nie są nam obce. Co odpowiadasz na takie odzywki? Wchodzisz w dyskusję, czy się poddajesz? Jak najlepiej i najbardziej efektywnie rozmawiać z dzieckiem? Odpowiedzią jest umiejętność negocjacji.

    Po co w ogóle negocjować z dzieckiem?

    Rodzina jest terenem nieustających negocjacji. Dochodzi do nich każdego dnia i na każdym szczeblu funkcjonowania jej członków. Dyskutujemy z naszymi dziećmi, czy to się nam podoba, czy nie. Prawda jest taka, że zarówno dla rodziców, jak i dla ich pociech negocjowanie może być świetną lekcją życia, z której czerpać można niemałe doświadczenie. Zwłaszcza, jeśli chodzi o dzieci. Jeśli nie pokażesz dziecku, jak właściwie dochodzić do bezkonfliktowego rozwiązania problemu, nie zdobędzie nigdy tej umiejętności – ani w przypadku waszej relacji, ani w przypadku współpracy z innymi ludźmi.

    Jednak wiadomo, że negocjowanie to bardzo wymagający proces. Rodzice muszą poradzić sobie ze swoimi emocjami i złością, które występują na wskutek sprzeciwienia się ich woli. Obserwacja nawet zawodowych negocjatorów uczy, że pierwszą i najważniejszą rzeczą w konstruktywnych dyskusjach jest wyzbycie się emocji. Nie da się robić tego w afekcie. Gdy nasze uczucia wzrastają, nasze umiejętności dyskutowania dramatycznie spadają.

    Jak zatem rozmawiać z dzieckiem, aby spełniło naszą prośbę, a jednocześnie miało poczucie, że jesteśmy wobec niego w porządku? Spójrz, jakie wskazówki okażą się dla ciebie przydatne!

    Jak negocjować z dzieckiem?

    Negocjacje to sposób porozumiewania się w celu rozwiązania konfliktu oraz dojścia do porozumienia obydwu stron. To proces wzajemnego poszukiwania takiego rozwiązania, które satysfakcjonowałoby strony zaangażowane w dany konflikt. Wszystko pięknie, ale jak to zrobić?

    • Zacznij od ugody, a nie od kłótni. Wyraź swoją prośbę tak, aby dziecko mogło odpowiedzieć: „Tak, dobrze”. Maluch będzie słuchał cię uważniej i z większym szacunkiem, jeśli wyrazisz swoje myśli z uwzględnieniem jego naturalnej potrzeby niezależności i poczucia kontroli. Czyli zamiast powiedzieć: „Nakryj do stołu natychmiast”, zacznij: „Mógłbyś nakryć stół do obiadu?”
    • Daj dziecku pole manewru, pozwól poczuć mu odrobinę niezależności. Kiedy zbliża się czas spania, spytaj łagodnym głosem: „Jak myślisz, ile czasu potrzebujesz, aby skończyć to, co robisz? O której będziesz mógł się położyć?”. Powiedzeniem: „Marsz do łóżka, rzuć wszystko!” niczego nie wskórasz. Jeśli dziecko mimo to zacznie się buntować, zapytaj: „Czy znasz jakiś logiczny powód, dla którego na mnie krzyczysz?”. Spokojniejsza reakcja gwarantowana.
    • Wyjaśniaj swój punkt widzenia. Niech maluch wie, dlaczego prosisz go o tę konkretną rzecz akurat w tym momencie. Trzeba pamiętać, że dzieciaki żyją we własnym świecie, gdzie często zagina się czasoprzestrzeń, a my jesteśmy od ściągania ich z powrotem na ziemię. Ale najlepiej tak, żeby nie bolało. Zatem, gdy musicie już opuścić plac zabaw, powiedz: „Musimy już wracać, ponieważ muszę zrobić obiad. Jeszcze trzy zjazdy na zjeżdżalni i pójdziemy, dobrze?”
    • Pozwól czasem „wygrać” dziecku. Po prostu mu czasem ustąp. W mądry sposób, naturalnie. Nie bierz tego za przegraną. W negocjacjach nie ma tak naprawdę przegranych i wygranych, gdyż każdy coś zyskuje. Jednak pamiętaj, że to ty masz ostatnie zdanie. Nawet jeśli decydujesz się, że tym razem to dziecko wygrywa, to ty masz to stwierdzić. Masz wychowywać i uczyć dyscypliny, a nie samowoli. Dlatego możesz zgodzić się na pomysł dziecka, choć zastrzeż, że następnym razem zrobicie „po twojemu”.

    Sztuka negocjowania, oparta na zdrowych zasadach, może znacznie poprawić życie w rodzinie. Łatwiej będzie się wam żyło i z większą chęcią uczestniczyło w życiu rodzinnym. Zwłaszcza, gdy są jasno określone granice dopuszczalnych i akceptowanych zachowań. Bez tego ani rusz z wychowaniem dziecka.

    Ciekawy artykuł? Podziel się nim ze znajomymi.

     

    Komentarze

    wychowałam trójkę synów i wiem doskonale, na czym polega negocjowanie :-) bardzo przydatny tekst, pozdrawiam!

    Dodaj komentarz

    Administratorem danych osobowych Użytkownika Serwisu jejdziecko.pl, przetwarzanych na podstawie art. 23 ust. 1 pkt 1 Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. 2002r. Nr 101, poz. 926) jest Nextweb Media Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, al. Stanów Zjednoczonych 26a, 03-964 Warszawa, posiadająca NIP: 9512259071, REGON 141506115, zarejestrowaną w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy XIII Wydział Gospodarczy Rejestrowy pod numerem 0000311202, kapitał zakładowy w wysokości 50 000 PLN. Dane osobowe Użytkownik podaje dobrowolnie w celu korzystania z usług świadczonych w ramach Serwisu w tym także wysyłania materiałów marketingowych na podany adres e-mail. Dane osobowe nie będą udostępniane podmiotom trzecim w celu realizacji ich działań marketingowych. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. W przypadku jakichkolwiek pytań lub wątpliwości prosimy o kontakt z Administratorem Bezpieczeństwa Informacji: abi@nextwebmedia.
     

    Hit dnia

    Alergia pokarmowa to częsta przypadłość wykrywana u dzieci, gdyż maluchy nie mają jeszcze w pełni ukształtowanego układu odpornościowego. Alergia jest niewłaściwą odpowiedzią organizmu na konkretne...

    Najczęściej czytane

    Udało ci się upiec tort, gratulacje! Zanim spoczniesz na laurach zastanów...
    ruda
    Obejrzyjcie sobie kilka fajnych zdjęć brzuszków. Mam nadzieję, że...
    Kolorowa prasa często podaje, że gwiazdy zapłaciły za poród poprzez...
      Dziecko poznaje siebie, otoczenie, cały świat poprzez obserwację i...
    Dzieciństwo jest ulotne. Nasze małe pociechy bardzo szybko wyrastają ze ś...
    urlop na statku wycieczkowym
      Pewnie nie raz zdarzyło ci się pomarzyć o czymś na co dzień niedost...
      „...tu gdzie mnie nie ma jest ponury wietrzny wieczór...
    chodzik zabawkowy
    Nie tak dawno na naszym blogu prezentowaliśmy galerię dzieci podczas snu,...
    W szafie niemowlaka nie może zabraknąć czapeczki. Wysoko usytuowana w...
    Urlop nam się już skończył, a lato – nie… Każdy, kto spędził wakacje w duż...

    Ostatnie komentarze

    • (1)

      Pamietam te bilanse - wszystkie dzieci zgromadzone w gabinecie pielęgniarki, każą ściągac koszulki, nie patrzą na to że człowiek się wstydzi - to była dla mnie trauma dzieciństwa. Zero prywatności i intymności.

    • (2)

      ja też chciałabym skorzystać ze szkołu rodzenia. tylko czy to jest płatne? czy trzeba jakieś skierowanie od lekarza, czy po prostu można z marszu pójść tam i się zapisać?

    • (2)

      ja mojego malca nie mogę położyć śpać, jak tylko dotknie ciałem materaca na łóżeczku zaczna się koncert przypominający ciężki metal... JEstem zrozpaczona i zmęczona!!!1

    • (2)

      moje maluchy kochają dostawać... owoce:D cieszy mnie to bardzo, nie ciągnie ich jakoś tak do slodkości. poza tym uważam, że dużą nagroda dla dziecka jet to, że powiem mu, że jestem z niego dumna itd.

    • (4)

      ja myślałam, że to tylko ja jestem taki śpioch w ciąży, ale widzę, że jest nas więcej:)