Pierwsza wywiadówka i co teraz?!
Przed tobą pierwsza wywiadówka? Niby znasz swoje dziecko, wiesz, jakie ma oceny, jak się zachowuje, czego możesz się spodziewać, ale mimo to odczuwasz stres? Nie martw się, to normalne. Sytuacja, w której mamy znaleźć się po raz pierwszy i która jest dla nas kompletnie nieznana, zawsze jest stresująca. Jednak spokój może cię uratować. Zresztą rozmowa z nauczycielem może być całkiem przyjemna, więc nie ma powodu do zmartwienia. Trzeba tylko nauczyć się współpracy!
Stosunek do nauczyciela
Bardzo często rodzice nieświadomie ulegają pewnemu psychicznemu mechanizmowi – tzw. przeniesieniu. Oznacza to, że stres przed rozmową z nauczycielem pojawia się, ponieważ patrzą na wychowawcę przez pryzmat doświadczeń własnych. Gdy po raz pierwszy rodzic idzie na wywiadówkę, ma wrażenie, że sam będzie oceniany. Nie traktuje od początku nauczyciela jako kogoś równego sobie. A przecież to nauczyciel jest dla nas, najważniejsi w tej sytuacji jesteśmy my - rodzice, bo tu o nasze dziecko chodzi. Dużo zależy też od wychowawcy. Jeśli wyczuje nasz stres i jeśli ma ekspansywny charakter lub jakieś kompleksy, to może świadomie bądź nie, wprowadzać atmosferę rywalizacji. Nie ma nic gorszego niż wejść w taką grę. Przeważnie jednak nauczyciel twojego dziecka jest miły i uprzejmy, więc nie ma co się bać.
Jest jeszcze jeden powód naszej niepewności – miejsce. Mechanizm, który uruchamia się w naszej psychice, działa nie tylko w tym konkretnym momencie, ale we wszystkich podobnych. Chodzi o niepewność, jaka w nas się pojawia, z związku z tym, że nie jesteśmy na swoim terenie. Nie jesteśmy nawet na neutralnym. Wchodzimy prosto w jaskinię lwa. Pokój nauczycielski czy klasa, a nawet sala gimnastyczna czy korytarz – gdziekolwiek byśmy nie byli, to zawsze szkoła. Gdyby nauczyciel przychodził do nas do domu – a to co innego, bylibyśmy z pewnością pewniejsi. Jednak to niemożliwe (oprócz konkretnych wypadków), więc trzeba tę barierę przeskoczyć. Ale spokojnie, jest na to rada.
Jak przeżyć rozmowę z wychowawcą?
Rozmowa zwykle nie trwa długo – jakieś 15-20 minut. Możesz sprawić, że potoczy się spokojnie i efektywnie, jeśli tylko będziesz pamiętać o najważniejszych zasadach. Najwięcej zależy od ciebie – nauczyciel, możesz w to wierzyć lub nie, też stresuje się pierwszym spotkaniem z rodzicem. A oto kilka porad.
Po pierwsze, jeśli masz możliwość, niech wywiadówka nie będzie twoim pierwszym spotkaniem z wychowawcą. O ile pozwala ci na to praca i czas, angażuj się w jakieś aktywności klasy, włącz się w jakieś wycieczki itd., porozmawiaj na korytarzu z nauczycielem przez choćby 2-3 minuty, gdy odprowadzasz dziecko do szkoły. Będziesz postrzegany jako zaangażowany, wyrozumiały i zainteresowany postępami dziecka rodzic. Tak z pewnością zyskasz przychylność nauczyciela.
Po drugie bądź miła i nie wstydź się. Masz prawo pytać o cokolwiek, co cię interesuje. Masz prawo mówić o czymkolwiek, co cię gnębi lub niepokoi. Jeśli masz jakieś wątpliwości, co do sfery naukowej lub socjalnej w przypadku twojego dziecka – powiedz to. Jeśli masz uwagi odnośnie do pracy szkoły, też to wyraź. Jednak pamiętaj, żeby nie przyjmować tonu oskarżyciela. Mów raczej z zatroskaniem i wyrozumiałością w głosie. To pomoże odpowiadać nauczycielowi i wytworzy dobrą, przyjacielską atmosferę między wami.
Po trzecie uważaj, by się nie spóźnić. Jeśli zatrzymało cię coś ważnego – zadzwoń i uprzedź. Niech wychowawca wie, że szanujesz jego czas tak samo, jak on twój. To pozwoli mu poczuć się ważnym i równym tobie, co z pewnością ułatwi rozmowę.
Pierwsza wywiadówka nie musi kojarzyć się źle. Jednak nie wszystko zależy od nauczyciela. Nawet jeśli się stresujesz, pamiętaj, że chodzi o twoje dziecko i jego dobro. I uśmiechaj się często i szeroko. Uśmiech zawsze skraca dystans między ludźmi.
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Dodaj komentarz
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Pamietam te bilanse - wszystkie dzieci zgromadzone w gabinecie pielęgniarki, każą ściągac koszulki, nie patrzą na to że człowiek się wstydzi - to była dla mnie trauma dzieciństwa. Zero prywatności i intymności.
-
(2)
ja też chciałabym skorzystać ze szkołu rodzenia. tylko czy to jest płatne? czy trzeba jakieś skierowanie od lekarza, czy po prostu można z marszu pójść tam i się zapisać?
-
(2)
ja mojego malca nie mogę położyć śpać, jak tylko dotknie ciałem materaca na łóżeczku zaczna się koncert przypominający ciężki metal... JEstem zrozpaczona i zmęczona!!!1
-
(2)
moje maluchy kochają dostawać... owoce:D cieszy mnie to bardzo, nie ciągnie ich jakoś tak do slodkości. poza tym uważam, że dużą nagroda dla dziecka jet to, że powiem mu, że jestem z niego dumna itd.
-
(4)
ja myślałam, że to tylko ja jestem taki śpioch w ciąży, ale widzę, że jest nas więcej:)
- Start
- Ciąża
- Poród
- Niemowlak
- Wideo
- Wszystkie Kategorie
Wszystkie Kategorie
x- Badania(38)
- Choroby i dolegliwości(178)
- Ciąża(273)
- Gry i zabawy (159)
- Małe Dziecko(192)
- Niemowlak(340)
- Poród(99)
- Prawo(21)
- Przedszkolak(84)
- Przepisy kulinarne(144)
- Strefa mamy(290)
- Szczepienia(32)
- Wychowanie(195)
- Zdrowe żywienie(94)
- Życie rodzinne(205)

























jestem nauczycielką od 10 lat, ale jak mam iść na indywidualne spotkanie z wychowawcą mojego Adasia, zawsze czuję jakiś rodzaj tremy!:) może dlatego, że sama pracuje w szkole!!!:)))