Podróż z uśmiechem
Długa podróż z dzieckiem w samochodzie wydaje się istną męką. Jednak marudzenie z tylnego siedzenia można ograniczyć. I nie chodzi tu tylko o to, aby włączyć play przenośnego DVD z ulubionymi kreskówkami.
Kiedy dojedziemy? Skąd my to znamy. Pierwszy raz to pytanie pada jeszcze zanim na dobre ruszymy. Potem powtarza się coraz częściej aż staje się nie do zniesienia. Kiedy dojeżdżamy na miejsce jesteśmy tak źli i zmęczeni, że kontakt z przyrodą, nowym miejscem wydaje się nie warty nerwów.Tę sytuację można opanować a sposobów na to jest tyle ile rodzin. Dobrze jest, gdy rodzina, która wybiera się w daleką podróż potrafiła wypracować schemat postępowania i aby ów schemat obejmował także radzenie sobie z nudą dzieci w czasie jazdy. Jednym ze sposobów na nudę jest jazda w nocy. Wtedy jest większe prawdopodobieństwo, że chcąc nie chcąc dzieci nie będą marudzić. Jeśli jednak rodzice nie lubią nocnej jazdy, pozostaje zaangażowanie dzieci w podróż. Mogą być np. pilotami. Wtedy warto, aby jeszcze przed wyjazdem usiąść z dzieckiem w domu i omówić szczegóły trasy. Niech spisze na kartce nazwy miejscowości, przez które będzie wiodła trasa a potemw czasie jazdy je odhacza. Dużo lepszym rozwiązaniem niż puszczanie filmów, czy gier jest czytanie. To męczy – to prawda, ale na pewno kreuje dziecięcą wyobraźnię. Bardzo dobrze sprawdza się także słuchanie audiobooków. Wyobraźnia rodzicielska na pewno podpowie nam jakąś fajną grę np. w skojarzenia (my mówimy - kura, dziecko – kogut itd.) albo słowny łańcuszek, w którym słowa zaczynają się na literę, na którą kończy poprzednie słowo (las – sarna – anakonda alfabet – tata itd.). Warto też podtrzymywać ciekawość tego co za oknem – zabytki, pola pełne kukurydzy – wszystko może być tematem do rozmów. Jeśli na trasie brak takich atrakcji i „zaczepników” możemy ogłosić konkurs. Za minięcie samochodu w kolorze białym 100 punktów, zielonego – 50 itd. Jak widać pomysłów wcale nie musi brakować.
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Pamietam te bilanse - wszystkie dzieci zgromadzone w gabinecie pielęgniarki, każą ściągac koszulki, nie patrzą na to że człowiek się wstydzi - to była dla mnie trauma dzieciństwa. Zero prywatności i intymności.
-
(2)
ja też chciałabym skorzystać ze szkołu rodzenia. tylko czy to jest płatne? czy trzeba jakieś skierowanie od lekarza, czy po prostu można z marszu pójść tam i się zapisać?
-
(2)
ja mojego malca nie mogę położyć śpać, jak tylko dotknie ciałem materaca na łóżeczku zaczna się koncert przypominający ciężki metal... JEstem zrozpaczona i zmęczona!!!1
-
(2)
moje maluchy kochają dostawać... owoce:D cieszy mnie to bardzo, nie ciągnie ich jakoś tak do slodkości. poza tym uważam, że dużą nagroda dla dziecka jet to, że powiem mu, że jestem z niego dumna itd.
-
(4)
ja myślałam, że to tylko ja jestem taki śpioch w ciąży, ale widzę, że jest nas więcej:)
- Start
- Ciąża
- Poród
- Niemowlak
- Wideo
- Wszystkie Kategorie
Wszystkie Kategorie
x- Badania(38)
- Choroby i dolegliwości(178)
- Ciąża(273)
- Gry i zabawy (159)
- Małe Dziecko(192)
- Niemowlak(340)
- Poród(99)
- Prawo(21)
- Przedszkolak(84)
- Przepisy kulinarne(144)
- Strefa mamy(290)
- Szczepienia(32)
- Wychowanie(195)
- Zdrowe żywienie(94)
- Życie rodzinne(205)

























Dodaj komentarz