Rodzicielstwo bliskości czy Superniania?

    Od pewnego momentu musimy zacząć wychowywać nasze dziecko. Nauczysz dziecko zasypiać samo czy raczej pozwolisz mu usypiać przy Tobie, a potem spać w tym samym pokoju, a może nawet we własnym łóżku? Który model jest Ci bliższy: Rodzicielstwo Bliskości, o którym pisaliśmy tutaj czy raczej zimny chów Superniani albo Amerykanki Tracy Hogg, zaklinaczki dzieci?

    1. Więź uczuciowa podczas narodzin
    2. Karmienie piersią
    3. Noszenie dziecka
    4. Spanie blisko dziecka.
    5. Wiara, że płacz dziecka jest jego sposobem komunikacji.
    6. Wystrzeganie się dziecięcych "treserów".
    7. Równowaga

    Ja wybieram Rodzicielstwo Bliskości!
    Plan Tracy Hogg to nie jest dobry pomysł... chyba, że ktoś chce na starość wylądować w Domu Starców. Bo dziecko tak traktowane - tak samo traktować będzie innych. Łącznie ze swoimi rodzicami oczywiście.

    Czy La Loba czytała Biegnącą z wilkami? :-) serdeczności, Magda

    Mnie jest bliższa metoda Superniani. to wcale nie jest "chłodne" wychowywanie. Na przylulanie z dzieckiem mamy czas w dzień - noc jest dla tatusia ;)
    Dla dziecka równie ważna jest bliskośc z rodzicami jak bliskość między rodzicami.
    Mamy wspaniałego dwuletniego synka który od początku spał najpierw w malutkiej kołysce a potem w swoim łóżeczku gdzie może wiercić się do woli i nikt się na niego nie denerwował że go kopnął w nos :) A rano radosny przybiega ze swojego pokoiku poskakać tacie po głowie :) Jest niezwykle śmiały, bardzo samodzielny i niezależny.

    Dodaj komentarz