Śliniaczki dla dzieci

    Wbrew sugestiom nazwy, śliniaki mają zapobiegać przede wszystkim wybrudzeniu ubranka dziecka podczas karmienia go łyżeczką lub nauki samodzielnego jedzenia. Oczywiście zbierają również nadmiar śliny wydobywający się z buzi, kiedy maluszek bada zmysłem smaku coraz to nowe przedmioty i zabawki. Sprawdź, w jakich sytuacjach warto mieć go pod ręką oraz jaki model jest najlepszy.

    Zamiast posiłkować się nieporęczną i trudną do zawiązania pieluszką tetrową, która może podrażnić delikatną skórę szyi, zafunduj dziecku śliniaczek. Ten niepozorny element dziecięcej garderoby bywa zbawienny, zwłaszcza podczas wizyt u znajomych czy rodziny. Pozwala zaoszczędzić czasu i wysiłku wkładanego w częste przebieranie dziecka. Śliniaczek zabezpieczy ubranko przed przemoknięciem i zabrudzeniem. Jest łatwy w użyciu zwłaszcza, jeśli posiada proste zapinanie na rzep lub magnes. Zabawne i kolorowe nadruki na śliniaczkach zachęcają dzieci do ich noszenia i odwracają uwagę od procesu karmienia, dzięki czemu przebiega on całkiem sprawnie. Na rynku jest tak wiele rodzajów śliniaczków, że wybór tego najlepszego przysparza problemów. Poniżej krótki opis wybranych modeli śliniaczków. Być może któryś przypadnie ci do gustu.

    Bawełniane i skórzane śliniaki dla dzieci

    To najbardziej tradycyjna wersja śliniaka. Z zewnętrznej strony znajduje się miękka, frotowa lub bawełniana faktura, a od wewnątrz nieprzemakalna folia. Zapięcie ma postać rzepów lub sznureczków do wiązania. Śliniaczek służy również za ściereczkę do przecierania mokrej i brudnej buzi maluszka podczas karmienia. Po posiłku wystarczy go wyprać w delikatnym hipoalergicznym detergencie bezpiecznym dla niemowląt. Gdy wyschnie, śliniak jest gotowy do ponownego użytku. Im większy śliniak kupimy, tym bezpieczniej dla ubranek.

    Od niedawna na rynku dostępne są śliniaczki wykonane z miękkiej skóry. Ten praktyczny i łatwy w czyszczeniu produkt wystarczy przetrzeć wilgotną szmatką, aby przywrócić mu wygląd sprzed posiłku. Podobnie jak inne modele, skórzane śliniaczki zdobią barwne wzory i kształty.

    Jednorazowe śliniaki dla dzieci

    To znakomite rozwiązanie dla tych mam, które często podróżują z dzieckiem. Zamiast ogromnych ilości dziecięcych akcesoriów, zabierz na spacer śliniak jednorazowy. Jest dość tani - za komplet kilkunastu śliniaczków zapłacisz ok. 10 zł i wygodny w użyciu. Nie trzeba go prać. Zużyty zwyczajnie wyrzuć do kosza na śmieci. Jednorazowe śliniaczki wykonane są ze specjalnego dwuwarstwowego materiału. Przód śliniaka stanowi kolorowa bibuła pokryta nadrukami, a tył specjalna powłoka zapobiegająca przemakaniu i przesiąkaniu resztek pokarmu. Na zewnętrznej stronie śliniaka znajduje się kieszonka, do której spływają odpadające z nawierzchni kawałki jedzenia. Przesuwaniu się śliniaczka zapobiega samoprzylepna taśma znajdująca się na spodzie.

    Wybierając śliniaczek zwróć uwagę na jakość produktu, łatwość czyszczenia i zapinania. Wielkość też ma znaczenie. Im większy obszar ubranka zakryje materiał, tym większe szanse na uniknięcie zabrudzeń. 

    Ciekawy artykuł? Podziel się nim ze znajomymi.

     

    Dodaj komentarz

    Administratorem danych osobowych Użytkownika Serwisu jejdziecko.pl, przetwarzanych na podstawie art. 23 ust. 1 pkt 1 Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. 2002r. Nr 101, poz. 926) jest Nextweb Media Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, al. Stanów Zjednoczonych 26a, 03-964 Warszawa, posiadająca NIP: 9512259071, REGON 141506115, zarejestrowaną w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy XIII Wydział Gospodarczy Rejestrowy pod numerem 0000311202, kapitał zakładowy w wysokości 50 000 PLN. Dane osobowe Użytkownik podaje dobrowolnie w celu korzystania z usług świadczonych w ramach Serwisu w tym także wysyłania materiałów marketingowych na podany adres e-mail. Dane osobowe nie będą udostępniane podmiotom trzecim w celu realizacji ich działań marketingowych. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. W przypadku jakichkolwiek pytań lub wątpliwości prosimy o kontakt z Administratorem Bezpieczeństwa Informacji: abi@nextwebmedia.
     

    Hit dnia

    Alergia pokarmowa to częsta przypadłość wykrywana u dzieci, gdyż maluchy nie mają jeszcze w pełni ukształtowanego układu odpornościowego. Alergia jest niewłaściwą odpowiedzią organizmu na konkretne...

    Najczęściej czytane

    Dzieciństwo jest ulotne. Nasze małe pociechy bardzo szybko wyrastają ze ś...
    Udało ci się upiec tort, gratulacje! Zanim spoczniesz na laurach zastanów...
    ruda
    Obejrzyjcie sobie kilka fajnych zdjęć brzuszków. Mam nadzieję, że...
    W szafie niemowlaka nie może zabraknąć czapeczki. Wysoko usytuowana w...
    Urządzasz pokój dla dziecka? Brak ci pomysłów? Zajrzyj do naszej...
    urlop na statku wycieczkowym
      Pewnie nie raz zdarzyło ci się pomarzyć o czymś na co dzień niedost...
    Kolorowa prasa często podaje, że gwiazdy zapłaciły za poród poprzez...
    chodzik zabawkowy
    Nie tak dawno na naszym blogu prezentowaliśmy galerię dzieci podczas snu,...
    Chusty wydają się naturalne i mają długą tradycję, ale nie każda młoda...
      Dziecko poznaje siebie, otoczenie, cały świat poprzez obserwację i...

    Ostatnie komentarze

    • (1)

      Pamietam te bilanse - wszystkie dzieci zgromadzone w gabinecie pielęgniarki, każą ściągac koszulki, nie patrzą na to że człowiek się wstydzi - to była dla mnie trauma dzieciństwa. Zero prywatności i intymności.

    • (2)

      ja też chciałabym skorzystać ze szkołu rodzenia. tylko czy to jest płatne? czy trzeba jakieś skierowanie od lekarza, czy po prostu można z marszu pójść tam i się zapisać?

    • (2)

      ja mojego malca nie mogę położyć śpać, jak tylko dotknie ciałem materaca na łóżeczku zaczna się koncert przypominający ciężki metal... JEstem zrozpaczona i zmęczona!!!1

    • (2)

      moje maluchy kochają dostawać... owoce:D cieszy mnie to bardzo, nie ciągnie ich jakoś tak do slodkości. poza tym uważam, że dużą nagroda dla dziecka jet to, że powiem mu, że jestem z niego dumna itd.

    • (4)

      ja myślałam, że to tylko ja jestem taki śpioch w ciąży, ale widzę, że jest nas więcej:)