Szkoła publiczna czy szkoła prywatna?

    Niektórzy rodzice już od przedszkola zastanawiają się: publiczne czy prywatne? Kosztowne czy tanie? A potem podstawówka, gimnazjum, liceum... W USA ludzie żyją na kredyt, żeby dobrze wykształcić dziecko. Czy i my powinniśmy zadłużać się na najlepsze szkoły dla naszych dzieci, czy wystarczy im rejonowe gimnazjum? Jak myślicie?

    W dobrych szkołach prywatnych lepiej opłacani nauczyciele są mniej sfrustrowani i mają więcej cierpliwości do dzieciaków. Ale w najlepszej wierze możemy im zafundować wyścig szczurów od najwcześniejszych lat, a do tego wychować sobie w domu małego snoba, który szanuje tylko lepiej ubranych od siebie ludzi.
    Z kolei państwowe podstawówki i gimnazja mają przepełnione klasy, a za dodatkowe zajęcia też się przecież płaci. Ale może być tak, że w szkole nie ma ochrony, bo... nie trzeba. Nikt nie diluje na przerwach. Co jest więc lepsze? Piszcie do nas, jaką decyzję podjęliście.

    Ciekawy artykuł? Podziel się nim ze znajomymi.

    Dodaj komentarz