Zabawy na poczekaniu, czyli jak umilić dziecku czas, gdy na coś czekacie

    Czasem tak bywa, że musimy (lub chcemy) gdzieś z dzieckiem wyjść – do lekarza, do sklepu, do apteki czy nawet do restauracji. Dziecko czuje ekscytację, a my najczęściej stres, bo wiemy, że trzeba będzie na przykład poczekać trochę w kolejce. Wiadomo, że nawet w domu trudno utrzymać malucha we względnym spokoju, a co dopiero w nowym, bardzo dla niego ciekawym, miejscu. Jak sobie poradzić, żeby wszyscy – i dziecko, i ty, i ludzie dookoła – pozostali w dobrych humorach?

    Wiercipięta w restauracji

    Młodsze dzieci na pewno zainteresują się możliwością zabawy w specjalnie przygotowanym do tego miejscu. Najlepiej upewnić się, czy dana restauracja oferuje udogodnienie tego typu – na szczęście miejsc dla rodzin z dziećmi powstaje coraz więcej. Zazwyczaj miejsca wyznaczone dla dzieci to: kącik zabaw, np. w osobnej salce lub cały placyk zabaw. Najczęściej dziećmi zajmuje się opiekun lub animator, organizujący dzieciom czas, podczas gdy my możemy się zrelaksować przy kawie, czy zjeść spokojnie obiad. Jeśli jednak decydujemy się pozostać ze szkrabami przy stole, sami również możemy pobawić się grzecznie w oczekiwaniu na jedzenie.

    Oczywiście jedną z podstawowych kwestii jest zachowanie dziecka (zwłaszcza małego) przy stole w restauracji. Najczęściej panujące tam zasady są nieco bardziej formalne od tych znanych z domu, trzeba więc wytłumaczyć dziecku, na czym polega różnica. Jeśli dziecko za bardzo się niecierpliwi, nie przymuszajmy go do siedzenia bez ruchu. Przejdźmy się prowadząc dziecko za rączkę po restauracji, wyjdźmy do ogródka czy do łazienki. Możemy zabrać do restauracji zabawki dla młodszego dziecka – notesik z kredkami, małe puzzle do ułożenia na stole czy zabawkę, najlepiej inną niż pluszowa, bo istnieje ryzyko, że pobrudzi się jedzeniem, jeśli dziecko postanowi, że zabawka również powinna zjeść. Dobrze sprawdzi się, np. plastikowy samochodzik.

    Można też rozbudzić wyobraźnię dziecka i porozmawiać na temat zamówionego dania. Podczas oczekiwania na kelnera, jeszcze raz przeglądamy z dziećmi menu, a potem zamykamy je i odkładamy na bok, by rozpocząć zgadywankę. Ile dzieci zapamiętały szczegółów swojej potrawy? Co pojawi się na ich talerzyku? Jakiego będzie koloru? Możemy też razem wymyślać niestworzone historie konkretnego składnika dania, na przykład marchewki – skąd jest, jak się nazywa, jakie miała dzieciństwo i tak dalej. Może to i śmieszne, ale z pewnością zajmie maluszka. Dzięki takim zabawom wyprawa do restauracji nie musi być stresująca!

    W kolejce do strasznego lekarza!

    Tym razem to nie my jesteśmy zestresowane, ale dziecko! Jest chore, boli je głowa, gardło i uszy, a do tego musi siedzieć w korytarzu z innymi chorymi dziećmi, które tak samo nie mają ochoty na wizytę u pana doktora. Co zrobić, aby odwrócić uwagę maluszka i umilić czas spędzony na czekaniu?

    Dobrym pomysłem może być powolne przyzwyczajanie dziecka do koniecznej wizyty u lekarza. Nie zaskakuj dziecka i nie prowadź go bez uprzedzenia do lekarza – to może wywołać traumę. Lepiej pogadać o tym z maluchem, a jeszcze lepiej pokazać, że nie ma się czego bać. Może w tym pomóc wspólna zabawa w doktora. Przygotuj zestaw małego medyka – plasterki do naklejania, plastikowy stetoskop i strzykawkę, którymi twoje dziecko wyleczy niejednego pluszaka. Możesz również sama przebrać się w fartuch. Kup grę planszową lub książeczkę popularnonaukową, która wyjaśni maluchowi budowę organizmu człowieka. To pozwoli dziecku oswoić się nie tylko z tematyką zdrowia i choroby, ale i stresem związanym z wizytą w przychodni. Niech samo wyleczy swojego ukochanego, schorowanego misia.

    W przychodni zaś pokaż dziecku cały korytarz, zapytaj, czy polubiło panią w rejestracji, i czy pamięta wasze zabawy w domu. Opowiedz historyjkę, w której pociecha gra główną rolę – rannego w bitwie rycerza lub księżniczkę, która za długo spała na ziarnku grochu. Lekarz zaś jest czarodziejem, który dotknięciem czarodziejskiej dłoni cofa wszelkie dolegliwości. Niech maluch wczuje się w rolę.

    Wyjście z dzieckiem i długie oczekiwania w kolejkach czy restauracjach nie musi być dla nikogo traumą. Przeciwnie, może okazać się fantastyczną przygodą, jeśli tylko włożysz w to nieco wysiłku! 

    Ciekawy artykuł? Podziel się nim ze znajomymi.

     

    Komentarze

    w lekarza to obowiązkowo trzeba się bawić z dzieckiem! pierwsza wizyta zawsze jest tragiczna:)

    Dodaj komentarz

    Administratorem danych osobowych Użytkownika Serwisu jejdziecko.pl, przetwarzanych na podstawie art. 23 ust. 1 pkt 1 Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. 2002r. Nr 101, poz. 926) jest Nextweb Media Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, al. Stanów Zjednoczonych 26a, 03-964 Warszawa, posiadająca NIP: 9512259071, REGON 141506115, zarejestrowaną w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy XIII Wydział Gospodarczy Rejestrowy pod numerem 0000311202, kapitał zakładowy w wysokości 50 000 PLN. Dane osobowe Użytkownik podaje dobrowolnie w celu korzystania z usług świadczonych w ramach Serwisu w tym także wysyłania materiałów marketingowych na podany adres e-mail. Dane osobowe nie będą udostępniane podmiotom trzecim w celu realizacji ich działań marketingowych. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. W przypadku jakichkolwiek pytań lub wątpliwości prosimy o kontakt z Administratorem Bezpieczeństwa Informacji: abi@nextwebmedia.
     

    Hit dnia

    Alergia pokarmowa to częsta przypadłość wykrywana u dzieci, gdyż maluchy nie mają jeszcze w pełni ukształtowanego układu odpornościowego. Alergia jest niewłaściwą odpowiedzią organizmu na konkretne...

    Najczęściej czytane

    Udało ci się upiec tort, gratulacje! Zanim spoczniesz na laurach zastanów...
    Dzieciństwo jest ulotne. Nasze małe pociechy bardzo szybko wyrastają ze ś...
    ruda
    Obejrzyjcie sobie kilka fajnych zdjęć brzuszków. Mam nadzieję, że...
    Kolorowa prasa często podaje, że gwiazdy zapłaciły za poród poprzez...
    Urządzasz pokój dla dziecka? Brak ci pomysłów? Zajrzyj do naszej...
    W szafie niemowlaka nie może zabraknąć czapeczki. Wysoko usytuowana w...
    urlop na statku wycieczkowym
      Pewnie nie raz zdarzyło ci się pomarzyć o czymś na co dzień niedost...
    chodzik zabawkowy
    Nie tak dawno na naszym blogu prezentowaliśmy galerię dzieci podczas snu,...
    Po przyjściu na świat odporność dziecka zaczyna spadać. Narażone jest ono...
      Dziecko poznaje siebie, otoczenie, cały świat poprzez obserwację i...

    Ostatnie komentarze

    • (1)

      Pamietam te bilanse - wszystkie dzieci zgromadzone w gabinecie pielęgniarki, każą ściągac koszulki, nie patrzą na to że człowiek się wstydzi - to była dla mnie trauma dzieciństwa. Zero prywatności i intymności.

    • (2)

      ja też chciałabym skorzystać ze szkołu rodzenia. tylko czy to jest płatne? czy trzeba jakieś skierowanie od lekarza, czy po prostu można z marszu pójść tam i się zapisać?

    • (2)

      ja mojego malca nie mogę położyć śpać, jak tylko dotknie ciałem materaca na łóżeczku zaczna się koncert przypominający ciężki metal... JEstem zrozpaczona i zmęczona!!!1

    • (2)

      moje maluchy kochają dostawać... owoce:D cieszy mnie to bardzo, nie ciągnie ich jakoś tak do slodkości. poza tym uważam, że dużą nagroda dla dziecka jet to, że powiem mu, że jestem z niego dumna itd.

    • (4)

      ja myślałam, że to tylko ja jestem taki śpioch w ciąży, ale widzę, że jest nas więcej:)