Zdecydowałaś się na adopcję? Dowiedz się, jak uniknąć zespołu postadopcyjnego!
Według Światowej Organizacji Zdrowia co piąta para na świecie ma problemy z niepłodnością. To sporo i dużo więcej niż na przykład dwie dekady temu. Dzisiejszy świat stara się pomagać rodzicom w tej niewątpliwie smutnej sytuacji. Jest wiele metod wspomagających płodność, a także jej sposobów leczenia (na przykład naprotechnologia). Jednak bywa i tak, że medycyna nie jest w stanie pomóc matce czy ojcu w poczęciu dziecka. Co pozostaje? Oczywiście adopcja. Wielu ludziom wydaje się, że to spełnienie wszystkich marzeń zarówno rodziców, jak i adoptowanego dziecka. A niestety, rzeczywistość bywa zupełnie inna. Jeśli występuje coś, co nazywa się depresją poporodową, to może występować także depresja poadopcyjna. Jakie są jej objawy i jak jej uniknąć?
Cała otoczka adopcji
Większość rodziców adopcyjnych zaczyna drogę do dziecka z ogromną radością i nadzieją. Część z nich przychodzi do ośrodków adopcyjnych z wygórowanymi i zupełnie nierealistycznymi oczekiwaniami: wyobrażają sobie malutkiego bobaska, zdrowego, ładnego i najlepiej idealnie grzecznego. Przychodzą z ogromnym bagażem doświadczeń, nierzadko mają za sobą lata starań o dziecko biologiczne, a adopcja, jako ostatnia szansa na potomstwo, jawi im się jako możliwość na spełnienie marzenia. Przygotowanie do zaadoptowania dziecka, nazywane przez przyszłych rodziców "ciążą adopcyjną", daje nam szansę na to, by spokojnie przyjrzeć się temu, co nas czeka. Rzeczywistość często jest zupełnie inna i niejedno wymarzone maleństwo ma za sobą historię na miarę trzydziestoletniego życiorysu. Po skompletowaniu dokumentów oraz przebyciu kursu dla przyszłych rodziców rozpoczyna się kilkumiesięczne oczekiwanie na adopcję, w czasie którego para udowadnia, że nadaje się na rodziców, że potrafi zapewnić dziecku należną mu opiekę, bezpieczeństwo i warunki do życia. Ten etap kończy się często wskazaniem przez ośrodek dzieci, które mogą zostać adoptowane. W końcu adopcyjni rodzice odnajdują swoje dzieci. Te, z którymi od pierwszego spojrzenia łączy ich coś szczególnego. Takie spotkania są z reguły ogromnym przeżyciem dla przyszłej mamy i taty i pozostają w pamięci na zawsze. Proces adopcyjny jest wypełniony niesamowitymi emocjami i stresami, dlatego bardzo łatwo – tak samo rodzicom jak i dzieciom (tym starszym, oczywiście) – wpadać w euforię lub wręcz przeciwnie w depresję. Okazuje się, że początki są zawsze trudne. Wielomiesięczne szkolenia, spotkania z pedagogami i rozmowy z psychologiem przygotowują do rzeczywistości z adoptowanym maluchem tylko częściowo. Z reguły życie, jak to bywa, wszystko weryfikuje po swojemu.
Cierpisz na depresję poadopcyjną?
Nikt kto przyjmuje do grona rodziny dziecko czy to biologiczne, czy adoptowane nie jest w stanie do końca przewidzieć własnych reakcji, uczuć i emocji. Rodzice adopcyjni często wspominają, że te trudne chwile kilka dni czy tygodni po rozpoczęciu wspólnego życia z dzieckiem mogą nawet graniczyć z depresją. Czy można zatem powiedzieć, że depresja poadopcyjna istnieje i jest tak samo popularnym zjawiskiem, jak depresja poporodowa? Tak. I obie dolegliwości mają podobny charakter. Zmęczenie, niewyspanie, frustracja związana z nieumiejętnością odczytania potrzeb płaczącego małego człowieka odbijają się na rodzicach negatywnie, podobnie jak w przypadku dzieci biologicznych. Pojawienie się dziecka wiąże się z przeorganizowaniem życia całej rodziny, ze stopniowym przyzwyczajaniem się do nowego. W biegu wychowania pojawia się czasami problem bezradności dorosłego w konfrontacji z lękami dziecka. Bywa, że adoptowane dziecko początkowo zachowuje się spokojniej, przyzwyczaja się do nowego miejsca i opiekunów, a po kilku dniach lub tygodniach nadchodzą pierwsze trudne chwile. Rodzice decydujący się na adopcję, muszą być więc przygotowani na różne scenariusze wydarzeń. Na to, że pojawią się sytuacje, o których nie zawsze wspomina dokumentacja medyczna. Dlatego, gdy matka zauważa, że traci apetyt, wszystko ją drażni, nie może spać ani wysilić się na uśmiech, do tego dochodzą migreny i lęki – to powinna porozmawiać z psychologiem i zaradzić rozwijającej się depresji.
Adopcja jest ogromną szansą zarówno dla rodziców, którzy jedynie w ten sposób mogą lub chcą stworzyć rodzinę, jak i dla dziecka, które dzięki nim uniknie dzieciństwa w domach dziecka. Nie jest to łatwy kawałek chleba, ale z pewnością może być piękny. Nie należy się poddawać, ale walczyć ze sobą o miłość i ciepły dom.
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Dodaj komentarz
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Pierwsze słyszę...
-
(1)
Ja też krwawiłam do misiąca po cesarce.
-
(3)
lepiej biegac do lekarza, niż później żalować, że się coś zlekceważyło.
-
(3)
ja nie miałam pokarmu w piersiach i musiałam karmić mlekiem modyfikowanym
-
(48)
Z wykrztałcenia sociolog a błędy ortograficzne i interpunkcja jak z przedszkola Tobie chyba wszczepili szczepionkę wyjadacz mózgu bo głupia jesteś , aż strach się bać.Ja też szczepiłam swoje dziecko i rozwija się prawidłowo chodzi naśladuje zwierzątka...
- Start
- Ciąża
- Poród
- Niemowlak
- Wideo
- Wszystkie Kategorie
Wszystkie Kategorie
x- Badania(37)
- Choroby i dolegliwości(174)
- Ciąża(247)
- Gry i zabawy (155)
- Małe Dziecko(185)
- Niemowlak(322)
- Poród(97)
- Prawo(21)
- Przedszkolak(82)
- Przepisy kulinarne(144)
- Strefa mamy(281)
- Szczepienia(32)
- Wychowanie(191)
- Zdrowe żywienie(89)
- Życie rodzinne(205)

























poaborcyjna, pourodzeniowa, poadopcyjna - wychodzi na to, że dzieciaki nas dołują:) a to przecież takie słodziaki:)