Zioła zakazane w ciąży
Choć zioła z reguły niosą więcej korzyści niż szkód, zdarzają się sytuacje, gdy należy patrzeć na nie podejrzliwie lub w ogóle zaniechać ich stosowania. Jakie zioła są zakazane w ciąży? Dlaczego nie można ich spożywać?
Tymianek
To zioło ma nie tylko właściwości lecznicze, ale stosowane jako przyprawa kuchenna kusi aromatem i smakiem. Jednak w ciąży jest zdecydowanie niewskazana – może bowiem działać poronnie. Unikaj tymianku także w mieszankach ziołowych.
Rozmaryn
Choć groźny dopiero w dużych ilościach, warto zapomnieć o rozmarynie na jakiś czas. Jego działanie rozkurczające może wywołać skurcze macicy i doprowadzić do poronienia.
Żeń-szeń
Choć badania nad wpływem żeń-szenia na płód wciąż nie są zweryfikowane w próbie ludzkiej, lepiej zrezygnować z niego w I trymestrze ciąży. Aktywna substancja, zawarta w żeń-szeniu może spowalniać rozwój płodu i powodować jego wady wrodzone.
Aloes
Łagodzi podrażnienia i działa kojąco. Ale nie w ciąży. W tym szczególnym stanie unikaj aloesu, by nie dopuścić do przekrwienia miednicy mniejszej, przedwczesnych skurczów i poronienia.
Chmiel
Stymuluje produkcję estrogenów, których nadmiar w ciąży jest niewskazany z uwagi na toksyczność i teratogenność (powodowanie wad wrodzonych u płodu).
Niebezpiecznymi ziołami są też cząber i kruszyna, która może odwadniać organizm matki i prowadzić do przekrwienia narządów rodnych. Picie mięty czy stosowanie rumianku jest raczej bezpieczne, ale warto przed sięgnięciem po "bezpieczne zioła" skonsultować się z lekarzem.
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Hit dnia
Najczęściej czytane
- Start
- Ciąża
- Poród
- Niemowlak
- Wideo
- Wszystkie Kategorie
Wszystkie Kategorie
x- Badania(37)
- Choroby i dolegliwości(174)
- Ciąża(246)
- Gry i zabawy (154)
- Małe Dziecko(184)
- Niemowlak(318)
- Poród(95)
- Prawo(21)
- Przedszkolak(82)
- Przepisy kulinarne(144)
- Strefa mamy(280)
- Szczepienia(32)
- Wychowanie(191)
- Zdrowe żywienie(89)
- Życie rodzinne(205)

























Ostatnie komentarze
to jest najgorsza zaraza, miałam chłopaka, któremu mama wpadała do mieszkania obiad przyszykować, a on sam był bezradny gdy odpadł mu guzik lub trzeba było cokolwiek posprzątać. Straszne...
ja też jestem wegetarianką i jestem zadowolona z tego. Mi mięso po prostu w gardle staje, a już kupnej wędliny nie tknę.
wydziwianie
to czym przemywać ten pępuszek?
ja na szczęście dostałam większość rzeczy od rodzinki - ubranka, wózek, łóżeczko, to wszystki mi odeszło.